drop blog

Archiwum dla: Sierpień, 2007

(…)

przez , 31.sie.2007, w Bez kategorii

No po mału szykuję się do napisania bardzo obfitej w fakty notki, spokojnie jeszcze nie teraz, bo blog mi zbrzydł na chwilę, ale juz niedługo, gdyż potrzeba uzewnętrzniania się staje się silniejsza niż potrzeba milczenia aż po grób :)

Zostaw komentarz więcej...

dialog dla potomności

przez , 22.sie.2007, w Bez kategorii

szef: Jadę do miasta, przywieźć Ci coś?
ja: nieee, dziękuję…Albo właściwie mógłby Pan kupić mleko do kawy :)
szef: A powiedz: Tadziu, kup mi mleczko!

:) dobry jest !!! i niesłychanie wyrozumiały, szczególnie dziś.

Zostaw komentarz więcej...

:)

przez , 18.sie.2007, w Bez kategorii

ale miałam dzisiaj fajny dzień…naprawdę postuluję o jak najwięcej takich dni!!!

Było trochę adrenaliny, trochę romantycznie, bardzo namiętnie, intelektualnie, smacznie duuużo śmiechu i masa przyjemności..No pięknie było po prostu co tu duzo pisac. Olusia ma po prostu dobre pomysły i trzeba się do tego przyzwyczaic a nie wydziwiac.

No dobra,połechczemy teraz czyjąś próżność…tak Olusia ma też fajnego chłopaka, z którym tak szałowo spędziła tą sobotę. Z którym właściwie spędza każdy dzień :)

A teraz chwila grozy, nasz Antek miał dzis powazny upadek. Wywalił się i zaczął płakać. Ja do niego podbiegłam, wzięłam na ręce, a ten mi się zanosi, zaczyna mdleć, wszyscy biegali, R. stał jak słup spocony jak mysz ze strachu…Biedny kwiatek, teraz sobie smacznie śpi. Ale przejęliśmy się drastycznie. Siczek nie mógł się otrząsnąć jeszcze dobre parenaście minut.

A tak mnie cos sen łapie…

Zostaw komentarz więcej...

i tak oto…

przez , 18.sie.2007, w Bez kategorii

Mam nową obsesję… Teraz zamartwiam się swoim okiem, które obsesyjnie skacze i boli. Wizyta u okulisty, jak to zwykle w naszym kraju bywa nie jest taka oczywista i prosta, dlatego sprawa mojego oka pozostanie niewyjaśniona jeszcze dwa tygodnie.

Faszeruje się tylko magnezem i to nic nie daje.

A mój pies się obraza….i jak na przyklad długo się po niego nie wychodzi na dwór, zeby wpuscic go do domu, to siada jak sfinks na trawniku i nie chce przyjść, a kiedy się do niego podchodzi to zaczyna biegać w kolko i szczekać. W związku z czym po 2h, gdy łaskawie się zjawia jest cały mokry, spocony i śmierdzący.

Cały czas wrzask dookoła mnie, o ja Cię.

Zostaw komentarz więcej...

:(:(:(:(:(:(:(:(:(

przez , 16.sie.2007, w Bez kategorii

Co za okropny dzień!!!! Niech ten tydzień się skończy, bo letnia depresja dopadnie mnie ze zdwojoną niż zwykle siłą!!!!

Durne oko dalej skacze, nic mi niewychodzi. Nic, tylko za łopatę i do lasu.

A jak trzeba to nikt nie odbierze telefonu. Nikt.Człowiek by zszedł w samotności, bo by go nikt nie poratował.

A ja się czuję, jakbym miała stan przed zawałowy ( albo przedzawałowy ).

Nie wiem, może mi się pms zbliża, że tak wszystko przeżywam.

A może ja potrzebuję wakacji?! Z całą pewnością na plaży byłoby mi lepiej niż w tych grobowych murach.

Jeść mi się odechciało, co by nie było i tak będzie do bani. A najlepiej wszystko przespać, jak ma się walić, niech się wali bez mojego udziału.

Albo pójdę pooglądać Beverly Hills zanim powróci mój brat i reszta dnia upłynie mi na oglądaniu z nim Boba Budowniczego.

Nic śmiesznego. I już nawet w ogóle się nie odzywam, bo to wcale nie ma sensu.

Mam dooooość. Wyjdę z siebie zwyczajnie, bo już lepiej będzie jak mnie nie będzie.

I tym oto optymistycznym pomysłem zakończę swój dzisiejszy wpis, bo na ten pieprzony internet też już patrzeć nie mogę!!!!!!!!

Zostaw komentarz więcej...

!

przez , 15.sie.2007, w Bez kategorii

Ciężki poranek, po nocy spędzonej na kanapie w dużym pokoju. Gorąco mi i duszno, czuję że mój głos będzie zachrypnięty. Słońce wali mi w zamknięte powieki, głowa jakaś obolała, uszy zatkane ucholepami, ale mimo to docierają do mnie jakieś odgłosy. Czuję, że Antek siedzi mi na brzuchu. Po mału wracają do mnie nieprzyjemne wspomnienia i świadomość…Przeklinam tak sobie w duchu i decyduje się otworzyć oko. Wyciągam stopery. Odczytuję smsa. Brzuch zaczyna mnie boleć. Rodzina w komplecie siedzi nade mną.Hmmm…

MAMA (takim nieswoim głosem): Olu, czy Ty bierzesz narkotyki?

:) Parsknęłam takim zachrypniętym śmiechem. No piękny poranek…

Okazało się, że rano obok mnie leżał pusty foliowy woreczek, który ja używam jako zastępcze opakowanie do stoperów :)

O masakra.

Moje oko pulsuje. Już od wczoraj. Szału dostaję normalnie.

I połknęłam wczoraj dwie gumy do rzucia. Zapewne z wrażenia.

A zostawie ten błąd w postaci „rz” zamiast „ż” :) To jest świadectwo mojego duchowego stanu.

Zostaw komentarz więcej...

ojaaa

przez , 11.sie.2007, w Bez kategorii

Cudownie.W wolną sobotę mój kochany mały Tonik o godzinie 6.45 wskoczył mi na brzuch. I tak właził, złaził ze mnie i wreszczał: Ojaaaa tuuu, Ojaaaa siiii, Ojaaa auto, Ojaaa am itp.

I musiałam taka półprzytomna siedzieć z nim pod kapą i bawić się w dom. A na koniec zmusił mnie do zjedzenia jajecznicy.

To bardzo mile, że tak mocno się kochamy, ale czy musimy zaczynać to sobie okazywać już tak wczesnie rano?!

Ptyś wczoraj taki styrany wrócił z Wrocławia, że wieczór w polowie spedzilismy w domu i nawet nam sie troche przysnelo.
Ale on jest fajny, bo nawet jak pada na nos, to i tak musi sie troche pomiziac .

A na koniec wniosek, jakim podsumowane zostały wczorajsze ploty w pracy:
Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, a potem tylko rosną.

Nie chciało mi się wierzyc, ale zostałam poinformowana, że i tak w koncu się o tym przekonam.

Dobrze więc, może i racja. Wydaje mi się jednak, że Mój rozwijał się do czwartego roku życia, a potem dopiero rósł :)

Zostaw komentarz więcej...

?

przez , 09.sie.2007, w Bez kategorii

Dni mi przelatują…ledwo wyjdę rano, już wracam…potem pare godzin i klade się spać…

Nie mam weny, żeby pisać. Cały czas myślę o różnych sprawach…już mi się nawet tak myśleć nie chce.
Myslę o takich sprawach, o których nigdy bym nie pomyślała, że kiedyś pomyślę…Tak, to brzmi bez sensu, ale własnie tak jest…

Zrobiłam wokół taką czystkę, jakbym chciała uciec od siebie.

A poza tym nieoczekiwanie wszystko się zmieniło, a najbardziej zmieniłam się ja i to tak bardzo, że patrząc z boku zastnawiam się jak to możliwe. Pytanie tylko, czy siebie polubię…:)

Zostaw komentarz więcej...

bupa

przez , 07.sie.2007, w Bez kategorii

wlasnie moj maly brat po raz pierwszy wali przy mnie kupę do nocnika… super, dlaczego jestem skazana na takie ekstremalne przezycia?!?!?!?! Przecież nie jestem matką, kiedyś i tak z pewnością mnie to czeka, a dzięki temu że mam takiego małego brata dostaję nadwyżkę tych roznych nieprzyjemnych rzeczy…

Zostaw komentarz więcej...

pięknie

przez , 06.sie.2007, w Bez kategorii

Tak po krótce to ok. Po mału, po malutku trzeba się będzie zacząć przygotowywać do poprawki z logiki…ble

W pracy coraz bardziej mi się podoba.

Antoś zaczął aktywniej się wysławiać. Na mnie mówi OJA a na Rafała FAAAA. W ogóle R. to jego idol.

Nowości póki co brak, bo wiadomo wakacje to okres zastoju i właściwie w kółko robi się to samo. O Boze i pomyslec,ze po studiach cale zycie takie bedzie…

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...