drop blog

Archiwum dla: Październik, 2007

:)

przez , 26.paź.2007, w Bez kategorii

To takie fajne, jak gniazdko jest uwite. Nawet fakt, że z kibelkiem trzeba walczyc kretem z samego rana i potem sie boje, ze coś z niego wyleci, nie przeszkadza…

R. w pełni uszczesliwiony bo ma juz te swoje 160 kanalow telewizyjnych. Wczoraj zgodnie z jego przewidywaniami bylam przygotowana na totalny szok telewizyjny, a tymczasem z powodu nadmiernej ilosci opcji przez caly wieczor nie moglismy sie zdecydowac co chcemy ogladac i w efekcie przeskakiwalismy z „Jak dobrze wygladac nago?” na operacje kamieni na Polsat Zdrowie i Uroda. BEZ KOMENTARZA!!!

Rafał jednak jest niestrudzony i bardzo sie cieszy, ze Antek jak przyjedzie bedzie mial duzo kanalow dla dzieci.

Wczoraj byliśmy na cmentarzu u Wojtka. Pogoda byla taka wstretna. Stałam nad grobemi tak mi się cniło. Pomytślałam sobie, że Ptyś chyba przypadłby Wojtkowi do gustu i w ogóle zrobiło mi się tak lepiej, że przyszłam na cmentarz i że przyszlam tam z nim…

Dobra, trzeba się uwijać, bo dziś moje ulubione zajęcia z matematyki i nauka na pewno wiele by straciła z powodu mojej absencji :)

Zostaw komentarz więcej...

po dłuuuugiej przerwie…

przez , 24.paź.2007, w Bez kategorii

Zwykle kiepsko wychodzą mi notki po tak długim okresie nie pisania.

Generalnie ostatnie tygodnie września i początek paździenika były bardzo trudne. Codziennie dojeżdzalismy do Wrocławia…Rafał do pracy, ja do szkoły…potem do mieszkania,w ktorym trwał remont, a poznym wieczorem do wolowa spać. Biedny R. był na skraju wyczerpania i oboje bylismy w dosc duzym stresie. Wprowadzilismy się 12. pazdziernika i doslownie wszystko od razu stalo sie piekniejsze :) I chociaż nie wszystko jest jeszcze na tip top, to mieszkanko jest naprawdę przepiękne. Ja to sie zamieniłam doslownie w domatora i najchetniej wcale bym stad nie wychodzila a zaraz po zajeciach biegiem wracam do domku szczesliwa, ze za moment wskocze w kapcie.

Jezeli chodzi o szkole, to poki co lagodnie udaje mi sie godzic zajecia, wiec jestem w miate optymistyczna. Uczeszczam pilnie na wyklady i cwiczenia z matematyki…tylko wychodze jakas taka przygaszona :)

Niedawno były R. urodziny…zaczęły sie juz o godzinie 00.00 Dostał prezenty: jeden klasyczny, jeden niezwykły :) Własnoręcznie zrobiłam obiad, który nawet trzeba przyznac, ze sie udal, kupilam ciasto i szampana…i spedzilismy mily wieczor ciemnościach.

A teraz juz w ogole zrobiło się bardzo ciepło i domowo…czyli tak jak zawsze: razem sniadanka, razem obiadki, razem kapiele…WSZYSTKO razem :)

Już całkowicie zszedł ze mnie niesmak spowodowany trudnosciami, jakie trzeba bylo pokonac, aby ten stan osiągnąć! Niech więc trwa…oby jak najdłużej :)

Zostaw komentarz więcej...

come back

przez , 21.paź.2007, w Bez kategorii

Uwaga! Powrót na bloga najprawdopodobniej we wtorek i wtedy dłuuuuga opowieść o tym, co się ostatnio działo!

Zostaw komentarz więcej...

:) :) :)

przez , 14.paź.2007, w Bez kategorii

Już jestesmy!!!!!
Wprawdzie bez internetu, telewizji, kuchni i drzwi od łazienki…ale jesteśmy razem, na miejscu i jest wspaniale :)

Zostaw komentarz więcej...

:/ :) !!!

przez , 09.paź.2007, w Bez kategorii

Taaacy zmęczeni. Nie dam rady nic napisać, oprócz tego, że cały czas jest full spraw do załatawienia i trzeba wszystko godzić ze szkołą. Wstajemy codziennie między 5 a 6 rano i błąkamy się po Wrocławiu. Faktem jest, że to już ostatnie dni i niedługo nastąpi kres tułaczki i osiądziemy :)
i wtedy napiszę coś sensowanego :)

Zostaw komentarz więcej...

hmm…

przez , 03.paź.2007, w Bez kategorii

Nie ogarniam. Mówią, że początki bywają trudne.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...