drop blog

Archiwum dla: Listopad, 2007

moda na sukces

przez , 28.lis.2007, w Bez kategorii

Bridget skumała, że jej matka Brook jest w ciąży z jej mężem Deaconem. Pełen luz. Nawet oglądając co dziesiąty odcinek człowiek jest w stanie się wciągnąć :)

Idę do matmy. Przeraza mnie, ale Siczek robi mi wyrzuty i nie chce zrozumiec, ze jestem jak Scarlett i o wszystkim co zle, wole myslec pozniej…

Zostaw komentarz więcej...

love

przez , 26.lis.2007, w Bez kategorii

Miłość jednak jest wielka. Wszyscy przebywający dziś we Wrocławiu muszą wiedzieć, jak paskudna jest pogoda. Z dziewiątego piętra ta rzeczywistość wygląda jeszcze dziewięć razy gorzej. Świszczy, wali itp. A co zrobił mój miły mały miś?! Pobiegł dla mnie po koreczki śledziowe w czerwonej zalewie, bo od paru dni mam na nie ochotę. To jest piękna sprawa. W ogóle życie wydaje się być miłe. I matematyka nie taka straszna.

Zostaw komentarz więcej...

k……..

przez , 23.lis.2007, w Bez kategorii

No nie daję rady z tym zebem, poważnie. Dentystka rozłożyła bezradnie ręce i stwierdziła, że mi współczuje, co było nieco pocieszające, ale co z tego!? Jak tylko to będzie możliwe, jaknajszybciej pozbędę się wszystkich czterech osemek. To nie może być tak, żebym puchła, nie mogła się normalnie odżywiać, ani nawet spokojnie przełknąć śliny. PROTESTUJĘ!!!

A dziś udaję się do mojego małego BigBrothera.

Zostaw komentarz więcej...

ATAK!!!!!!!

przez , 20.lis.2007, w Bez kategorii

M?oje ósemki nie daja za wygraną! Uaktywniły się obie jednocześnie i po prostu zaraz zwariuje! I to jeszcze w takim momencie, ze czlowiek się poratować nie może! To jest MASAKRA. Chociaż widzę już plusy zaistniałej stuacji…czuję, że nie będę mogła aktywnie uczestniczyc w zajęciacj j.ang, więc przez 1,5h posiedzę sobie, posłucham i będzie bardzo przyjemnie.

Wczoraj razem z R. do domu przywędrowały przecudne różowe róże. Mój miły niestety zastał mnie w stanie głębokiego uśpienia :)

Mały Anton zadzwonil by powiedzieć „jadę”, po czym stałym zwyczajem rzucił słuchawką.

Powinnam się wziąć za siebie, ale ani tu śniadania zjeść, ani nic.

Zostaw komentarz więcej...

no własnie

przez , 19.lis.2007, w Bez kategorii

Chyba będe zmuszona porządnie reaktywować bloga i to dla własnego spokoju psychicznego. Naprawdę można powiedzieć, że od roku moje życie zaskakuje mnie zmianami na każdym kroku :) Dzis i pojutrze są swego rodzaju święta…W zeszłym roku dokładnie o tej porze miały miejsce chwile naprawdę niezapomniane i magiczne, chwile do których naprawdę często wracam pamięcią i dziś nie mogę uwierzyc, że to było DOPIERO rok temu…

Jestem taka śnięta, najchętniej wcale nie wynurzałabym się z domu, leżała całymi dniami. W dodatku R. zabrania mi pic kawę, więc żeby oszukać organizm wychyliłam dziś o poranku kubek inki :) i poczułam się jak w przedszkolu.

Przedwczoraj gościlismy rodziców R., wczoraj Paszczur zabrał nas na rodzinny obiad. Mój Antoś jest taaaaaki fajny, ze chyba go zjem i tak to się skonczy.

Ach no news roku. Nastąpił niespodziewany acz spektakularny przyrost mojego biustu. Mam nadzieje, że nie będzie tak rósł bez końca, bo wtedy to przestanie być śmieszne, z resztą ja chyba lubiłam te swoje małe piersi.

Zostaw komentarz więcej...

ale bym się rozpisała…

przez , 16.lis.2007, w Bez kategorii

miliony sprzecznych uczuć…nawet kiedy mówię o sobie, to jakbym myslała o kimś innym. Być samym ze sobą w takich chwilach jest chyba najłatwiej. Jednak są momenty kiedy dostaję TAKĄ dawkę uczucia, że samotność staje się smutna. Trudno tak zmienić do siebie stosunek i trudno zrozumieć tą zmianę w innych.

Zostaw komentarz więcej...

jupi

przez , 12.lis.2007, w Bez kategorii

W sobotę poczyniliśmy z R. pierwszy wspoólny życiowy zakup i zaopatrzyliśmy sie w pięknego, ślicznego, lśniącego nowością kompa :) W związku z czym straciłam Siczka na całą niemal niedzielę i zdołałam odzyskać późnym wieczorem po wielu pertraktacjach :) No cieszy się z niego strasznie.

Wczorajsze opady śniegu uznaję za pomyłkę pogodową, bo to przecież byłaby lekka przesada, zeby snieg padał na poczatku listopada :)

no idę uczyć się prawa unii europejskiej. A zapomniałam napisać, że matematyka przeraza mnie coraz bardziej. Niestety strach ten jest paralizujacy i uniemozliwia mi wzięcie się do roboty. W dodatku podobno matma jest przedmiotem rocznym?!?!?! Ale no stres, jestem wlasnie w trakcie pierwszego powaznego kryzysu i mam wielką ochote rzucic w diably ten drugi kierunek, przestac sie przejmowac i juz.

Ostatnio w sumie rzadko jestesmy w domu w Wołowie, tzn moze nie rzadko ale na krotko. w związku z czym moj miła mały braciszek objął nową taktykę. Kiedy w jego życiu dzieje sie cos interesujacego, awanturuje sie, ze musi do mnie zadzwonic. Rozmowa wygląda mniej wiecej tak:

Mama: Olenko, Twój brat dzwoni, żeby Ci cos powiedzieć…
Antoś: (przejmuje słuchawkę) Oja, cześć!
ja: Antośku, cześć kochany i co słychać?!
Antoś: Oja snieg! Oja mam tu!
ja:Snieg spadł tak, to wspaniale! Cieszysz się co malutki. kochasz Olusię?
Antoś: Taaa, Oja cześć

i odkłada słuchawkę :)

Zostaw komentarz więcej...

no i czego?!

przez , 07.lis.2007, w Bez kategorii

Postanowiłam odnotowac tu fakt, ze udalo mi się zrobić sos pomidorowy mojej mamy tzn bez uzycia paczki :) Mało tego, sos był IDENTYCZNY!!!! Moze jeszcze beda ze mnie ludzie?! Moze zostane takim gigantem kulinarnym? moze bede dobra matką i przykladna zoną, która umie ugotować mierny bo mierny, ale jednak obiad?! Naprawdę, wczoraj był dzień szczescia…Dzis natomiast wreszcie udalo mi sie wyjsc z domu i dotrzec na jakies zajęcia. Wczesniej nie moglam z powodu braku parasolki, ale dzis jestem juz w pelni zaopatrzona. Wetuję przeciwko pogodzie, ktora sprawia, ze najchetniej nie wychodzilabym z lozka i siedziała pod koldra z herbatą jeno…Oboje z R. mamy strasznego lenia i o ile on jeszcze nie może go w sobie rozwijać, bo przecież brać uczniowska go wzywa i nie powinen zaniedbywac mlodziezy, ja w pelni w sobie tego lenia rozwinęłam. O tyle jednak dobrze, ze bez wzgledu na wszystko robię sobie makijaz, nawet gdy siedze sama w domu. Doskonale zdaje sobie bowiem sprawe z faktu, że nie mozna się zbyt rozbisurmanic…poza tym i tak R. jest skazany na widok mojej osoby w dresach, wiec niech chociaz twarz mam w formie…

z innych spraw bieżących, to wlasnie to, ze sprawy biezace zawalam i powinnam sie wziac w garsc, co zamierzam zrobic od jutra. Dzis za to zjadlam swoj pyszny sos, ugotowalam brokula, poniewaz powinnam troszke witaminek sobie dotarczyc i czekam…:)

tfu, nie czekam tylko ide do ksiazek, bo zapomnialam ze okres ochronny czyli październik nieodwołalnie się skończył.

Zostaw komentarz więcej...

c.d. ząb

przez , 03.lis.2007, w Bez kategorii

Była ja w aptece na dole, dostała maść dla ząbkujących niemowląt i paczkę apapu extra. Ponadto Pan aptekarz pouczył mnie, że na porost zębów należy udać się do solarium…A ja przeciez wczoraj byłam i moze stad ten wzmozony atak :) z drugiej strony moze lepiej niech bedzie intensywnie acz krotko, wiec chyba jeszcze sie przejde. Niech sobie cham wyrosnie i bedzie z glowy :)
W ogole dzis z okazji wolnego zamieniłam się w Panią Domu, bardzo zajętą sprzątaniem. Kupiłam nawet brokułka na obiad i postaram się go oporządzić ( wiem, gotowanie warzyw do trudnych nie należy, ale wiadomo…roznie to ze mną bywa). Chociaz musze przyznac, ze gdy jestem sama i nikt nie patrzy mi na łapy, czynnosci kuchenne całkiem mi się udają, wiec moze cos jeszcze ze mnie bedzie :)

Mój cykl miesięczny znow postanowił się lekko zbuntować, a wlasciwie troche mu pomogłam i znow nie wiem, co i kiedy. Na wszelki wypadek postanowiłam mieć lekkiego PMSa już od dwóch tygodni. R. się kapnął i jak sam stwierdził „dlatego stara się raczej nie fikać” :)

1 komentarz więcej...

ała

przez , 03.lis.2007, w Bez kategorii

Postanowilam się odezwać w smutnej sprawie, bo moja mama stwierdziła ostatnio, ze blog stracił autentyczność :)

Otóż kilka dni temu zaatakowała mnie wyrzynająca się ósemka. Obecnie jestem w stadium opuchlizny jamy ustnej i problemami z przełykaniem śliny, przez co mowię nieco niewyraźnie. No po prostu mam ochote polatac po scianach. Dlatego tez mam w planach zaraz zejsc do parteru, do apteki konkretnie i zaopatrzyc sie w tone środków przeciwbólowych, ktore zamierzam najlepiej od razu przedawkowac!
Wspolczuje rowniez Rafałowi S. , który naprawde dzielnie znosi moje jęki, wczoraj wieczorem pozwolił mi się nawet wypłakac w ramię i klamał, że dziś wszystko z pewnością bedzie dobrze. Dopiero rano przyznał się, że miał na myśli ten czarniejszy scenariusz. Wczoraj pół dnia spedziłam z moim słodkim bratem, który jest jak takie małe ciasteczko, z którego wyrośnie wielkie pyszne ciacho na starość :) Taki był kochany i zrobił ogromne postepy w mowie. Był z nami w solarium, potem pożarł pierogi u R. rodziców i miział się z Tadeuszem. To naprawde przyjemne dziecko.

Po niezwykle udanym poranku, który zaczał sie dla nas o 5.55, R. poszedł do pracy a ja zostałam z tą obolałą jamą ustną i mam ochote sie zabic. ale to nic, po malu zaprzyjazniam sie z aptekarką,, co pewnie nikogo nie dziwi, niedlugo bede stalym klientem :)

p.s. tak na marginesie to obok jest prywatna klinika i okulista…koniecznie musze tam zajrzec i zbadac sprawe. Nie pisałam tu jeszcze o mojej nowej fantazji zwiazanej z delikatnym powiekszeniem ust?! Chociaz R. stwierdził wczoraj, że w jakis tajemniczy sposob moja górna warga powiekszyła sie samoistnie (czy to mozliwe?!). Och, zeby tak jeszcze piersi tak same z siebie zwiększyły nieco rozmiary :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...