drop blog

Archiwum dla: Grudzień, 2007

chaaaa

przez , 25.gru.2007, w Bez kategorii

Nie wiem, czy faktycznie nie jestem za stara na pisanie o prezentach, jakie znalazłam pod choinką…ale co tam!
Dostałam więc sukienkę zimowo- wiosenną a do niej koszulkę, dostałam jeszcze bluzeczkę, która będzie miała wspaniałe zastosowanie. Od R. rodziców dostałam maseczkę na twarz i komplet naprawdę ślicznej biżuterii, która jest bardzo w moim stylu.

Najwięcej radochy miał oczywiście mały Anton, któremu Rafał na cito musiał składać garaż. Brat nie chciał wieczorem połozyc sie do łózka, a rano pierwsze co skoczył się dalej bawić :)

Święta są mile, jutro jedziemy już do domu.

Zostaw komentarz więcej...

Wesołych

przez , 24.gru.2007, w Bez kategorii

A my zaraz siadamy do obiado kolacji :) Wieczór zapowiada się nice, szkoda tylko, że bez corocznej lampki wina, ale cóż…:)

Wszystkim życzę miłego i wyjątkowego wieczoru. Powiem po Antkowemu: JEDZCIE DUŻO PIP!!!!! :)

Zostaw komentarz więcej...

fajerwerki

przez , 23.gru.2007, w Bez kategorii

Taki miły dzień za nami. naprawdę…a na koniec były sztuczne ognie na polu i duuuuże tulinki…

Święta są fajne, możemy sobie z czystym sumieniem odpoczywać i R. ma taki spokój w sobie i ja jestem spokojna i czuję, jak mi dobrze…

A tak poza tym z innych spraw, to właśnie oglądałam program o naszej-klasie i co zrobiłam? Skasowałam sobie konto. R. skasował swój profil już dawno, bo jego uczniowie na lekcjach zbyt mocno przeżywali zdjęcia, a ja teraz sobie pomyślałam,że to właściwie jest głupie i w ogóle żałosne. Idea tego portalu była zupełnie inna a wyszło na to, że to miejsce udowodnienia sobie, kto jest najbardziej lubianą postacią. Poza tym Ci ludzie dodający  na wyścigi 3000 pozowanych zdjęć. Właściwie im więcej zdjęć danej osoby, tym bardziej widać, jak zadowolona jest z tego, jak wygląda i właśnie to jest żałosne i ja tego nie rozumiem.  Dlatego p…ę to i jestem ponad to :) Aczkolwiek miłe było, gdy odzywały się do mnie osoby zew starej szkoły z Poznania, czy nawet z przedszkole, ale to chyba właśnie o to chodziło…

No to lecę, Magdalena otworzyła już wieczorne piwo a ja będę nawlekać pierniki na nitkę i wieszać na choince.

taki miły dzień…w taki dzień ludzie mocno uświadamiają sobie, jak bardzo się kochają…a kochają naprawdę bardzo :) no i włąśnie…:)

Zostaw komentarz więcej...

WOŁÓW

przez , 23.gru.2007, w Bez kategorii

No jesteśmy już na wołowskiej ziemi. Dzień jest przyjemny, na dworze super. Wczoraj Antoni był zachwycony rybami, na które woła : PIPY :) także miło bardzo. Dzisiaj rano wskoczył mi do łóżka, wiec o 7.00 musiałam zacząć dzień, aczkolwiek niechętnie. A potem to już się działy same miłe rzeczy…i ubrałam choinkę :) A jutro dzień prezencików!!!!!  Mówcie co chcecie, ja tam czuję, że są święta i powiesiłam na choince mnóstwo cukierków i będę je zjadać! A zaraz przyjdzie R. i pewnie większość cukierków zniknie zanim ktokolwiek zdąży zauważyć, że one tam są :)

Zostaw komentarz więcej...

zapomniałam jeszcze

przez , 21.gru.2007, w Bez kategorii

Jezu musze to napisać. W ogóle na naszej klasie odezwała się do mnie dziewczyna, z którą chodziłam do przedszkola i ona mnie zapamietała, bo przebrana za Królewnę Snieżkę pasowałam ja na przedszkolaka!!!!!!!! to jest masakra. Szczególnie, kiedy sobie uświadomię, ile takich dzieci jeszcze wtedy pasowałam i, że każdy z tych ludzi ma za mną zdjęcie!!!!!!!!!!

Zostaw komentarz więcej...

Święta Święta

przez , 21.gru.2007, w Bez kategorii

Nie wiem, czy zauważyliście ale jakoś w tym roku mało publicznie podniecam się świętami. W duszy raduję się tak, jak zawsze, ale doprawdy R. psuje całą radość z tego powodu :) Za każdym razem, kiedy promuję podtrzymywanie tradycji Bożego Narodzenia, on neguje twierdząc: ” Oj, nie jestem już przecież dzieckiem!” Aż wczoraj musiałam mu przypomnieć, że w innych kwestiach wcale nie chce się rozstawać z myśleniem o sobie jak o małolacie. Poza tym, pomijając te drobne zmarszczki pod oczami, wcale taki stary ostatecznie nie jest :) No i tak dziwnie. Mnie mama uczyła, że prezenty to ma byc niespodzianka, że mają leżeć kusząco pod choinką i tyle. R. pierwszy się wyłamał, w związku z czym prezent od niego dostałam już w zeszłym tygodniu ( jak zawsze Misiu lubi mi dawać prezenty z wyprzedzeniem), ale naprawde prezencik wart grzechu: mianowicie śliczny, zielony snobistyczny sweterek. Ja niestety też dałam ciała, w związku z tym śliczny snobistyczny prezencik dla R. przyjdzie już w ogóle po świętach. No i mam dola, bo to takie dupne. Za to Antonio będzie miał piękną rzecz i R. juz sie nie może doczekać az się z nim pobawi :)

W przyszłym roku zamierzam wszystko dopracować i tak zmaltretować Ptysia, że nie wyłamie się z żadnej tradycji, choćby miał mi kupić 1000 prezentów wcześniej :) I BĘDZIE MUSIAŁ PRZYWLEC DO DOMU CHOINKĘ,  bo w tym roku chyba za mało naciskałam :) Może na rynku będą rozdawać, to jakaś przytargam :)

Właściwie sprawą, która najbardziej psuje mi tegoroczne święta to to, że nie zobaczę się z tatą, z którym z resztą nie widziałam się od MAJA.  Trochę mnie to męczy, bo generalnie nasz kontakt naprawdę ostatnio sie poprawił i dobrze sie dogadujemy.

No i nie moge się doczekać podsumowania rocznego, które przeprowadzę około Sylwestra :)

a propos Sylwestra zostanie spłodzona osobna notka, bo to trochę drażliwy temat :)

Zostaw komentarz więcej...

poranek

przez , 21.gru.2007, w Bez kategorii

Lubię być rano tak miło pobudzona…:)

No a poza tym, to czas do szkoły, ostatni raz- serce krwawi ale nie ma rady…

Z inszych spraw…dziś przybywa moja rodzina, która zamierza wzbogacać się i mnie o kolejne prezenty, przy czym jako dobra i uczynna siostra mam się w czasie zakupów zaopiekować moim sweet brotherem. uczynie to z przyjemnoscia a takze dla obiadu, na ktory mam dostac fundusze. Studenci musza sobie jakos radzic. Z dodatkowych milzch momentow z zycia Antosia, zamierzam go zabrac na przejazdzke tramwajem, bo jeszcze nigdy nie jechal… taka jestem szmpatyczna…

A Ptychu bedzie sie dzielil oplatkiem z uczniami w szkole, na pewno jest przeszczesliwy z tego powodu.

Zostaw komentarz więcej...

drastycznie

przez , 18.gru.2007, w Bez kategorii

noc byla raczej na niskim poziomie snu, za to na wysokim pod względem atrakcji. Mój pęcherz się chyba skurczył i już nie przyjmuje takiej ilosci płynów jak do tej pory. No i tak wędrowałam sobie co i rusz tam i z powrotem, za każdym razem przeskakując przez R., który śpi od zewnątrz. Poza tym, co się obudziłam, to nie mogłam coś zasnąć. Około 5.30 to już w ogóle powieki przxestały mi się kleić i zaczęłam dzień. O 6.00 więc zaczęłam ćwiczyć statek miłości tradycyjnie. Potem poleżałam, pokręciłam się, pożegnałam R.  i znowu si pokręciłam, podumałam. W końcu przysnęło mi się…Kiedy się obudziłam myslałam, że umarłam labo jestem w jakimś koszmarze, niestety okazało się, że tak ma wyglądać ten poranek. Normalnie byłam bardziej zmęczona niż kiedy kładłam się spać poprzedniego wieczora. I dawaj za  książki. A podczas tej krótkiej drzemki śniła mi się mama mówiąca: ” Oleńko, jak Ty źle wyglądasz, chyba jesteś zmęczona”. Po obudzeniu więc skoczyłam szybko do lustra i stwierdziłam, że no faktycznie nie najlepiej. Dobrze, że mam nawyk codziennego makijażu.

Nie kupiłam jeszcze prezentów, nawet nie chce mi sę nimi zajmować, nawet nie chce mi się wyjść na dwór. Chociaż może to sprawi, że poczuję nieco klimet świąt. A dziś goszczą u nas intelektualiści poniekąd i zastanawiam się co oprócz salatki można by im zaserwować?! ?Sałatkę zrobię po zajęciach, potem delikatna drzemka, zeby miec formę wieczorem, moze jeszcze się pouczę.

Acha, pralka jest…Nowa piękna i stoi na środku pokoju póki co, ale dzis ma zostać wniesiona do szafy. Rozczytalam się wczoraj w instrucji obsługi i wszystko juz chyba wiem. Nareszcie skoncze z praniem recznym, bo juz mnie paluszki szczypią od proszku. Wlaściwie to już na zapas się zbiesiłam i w koszu piętrzą się brudy, ale jakoś nie mam melodii.

Klątwa :) dlatego chce chłopca!
Taka zmęczona, jak wszystko sie skończy napiszę sobie ksiażke w ramach psychoanalizy.

Groźny Mały Brat Grozny Anton!

Zostaw komentarz więcej...

?

przez , 14.gru.2007, w Bez kategorii

Lepiej postawić na swoim i zrobić coś tylko dla siebie czy walczyć ze sobą, bo się boisz tego, co powiedzą? Niby pytanie retoryczne, a odpowiedź okazuje się bardzo skomplikowana.

Zostaw komentarz więcej...

:)

przez , 13.gru.2007, w Bez kategorii

No mój Miś dosłownie zażerał sie rogalami i stwierdzil, że są jajlepsze jakie jadł :) Zaraz musze się wybrac na zajęcia, a na dworze jeszcze ciemno, to lekka przesada :) No ale nic, obejrzałam o 6.00 rano statek miłości to mogę i załtdowac się w tramwaj i wysłuchać Pana od Postępowania Podatkowego, który wierzcie mi niewiele ma ciekawego do powiedzenia tak wczesnie rano :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...