drop blog

Archiwum dla: Marzec, 2008

nareszcie

przez , 31.mar.2008, w Bez kategorii

jej, w ogóle to cudowne, że pogoda taka piękna!!! Trochę martwi mnie fakt, że  kiepsko u mnie jeżeli chodzi o ciuchy, ale to nieważne. Nic nie jest ważne oprócz tego , że wreszcie jest ciepło! Nawet uczyc sie bedzie lepiej, bo majowa sesja niestety zobowiązuje i po mału zdaję sobie sprawę,ile tego będzie.
W piątek zawlokłam swój brzuszek do Poznania, do przyszłego dziadka Antoniego, który w tym roku na święta postanowił własnoręcznie uwędzić kiełbaski i inne przysmaki. Dla osoby w ciąży, w dodatku z chłopcem to był raj na ziemi.

Zmiana czasu kompletnie wytrąciła mnie z równowagi, w nocy nie mogłam spać, a co przysnęłam, to mój mały lokator kopał mój pęcherz, w związku z czym urządzałam sobie nocne wędrówki i tak naprawdę pospać mogłam sobie od 7,30 do 9.30 i to musi mi wystarczyc. Idę na śniadanie, potem do książek a potem po złote paluchy rybne, bo w mojej diecie nie ma ryb, ale to ze strachu, że się zatruję, bo wiadomo w tych sklepach to różne rzeczy się dzieją.

I niedługo moje urodziny, jak co roku :) i jestem bardzo bardzo szczęśliwa z powodu ich nadejścia, chociaż właściwie nie wiem dlaczego tak się cieszę, jakby się miało wydarzyc nie wiadomo co. Widocznie jakieś pozostałości z lat dziecięcych we mnie drzemią. A i chodzi mi po głowie pewien plan, tylko muszę tak dobrze się wziąć w garść i może będzie git :)

Zostaw komentarz więcej...

okop

przez , 28.mar.2008, w Bez kategorii

Dziś mały postanowił wstać ze swoim ojcem, w związku z czym już od samego rana okopuje mój pępek i okolice.

Przedwczoraj zima, wczoraj wiosna to moze dzisiaj pogoda bedzie letnia,. Ciężarne na zajęciach straszą wpływem zapowiadanych na maj upałów, a ja przenosze sesję na miesiąc wczesniej.

A wizyty u gina wywołują u mnie takie emocje, że biedny musiał mi trzy razy mierzyc cisnienie :)



Zostaw komentarz więcej...

kurcze

przez , 21.mar.2008, w Bez kategorii

Obcowanie z kupą Antka po tak długiej przerwie okazało się nie lada przeżyciem…można wręcz powiedzieć SZOKIEM i odechciało mi się obiadu! Mam nadzieję, że odchody wlasnych dzieci az tak bardzo nie uderzają.

Psa dalej nie ma, mało tego, najprawdopodobniej święta również spędzi na wsi…proszę, na stare lata z Gustawa zrobił się piesek podwórkowy.

Tonik zamienił się w telemaniaka i doprawdy nie wiem, czy zdoła oderwać się od ekranu na malowanie jajek. Nie wiem, teraźniejsza młodzież zrobiła się jakaś wyzuta z potrzeb podtrzymywania tradycji.

Zostaw komentarz więcej...

demoniczna rzeczywistość

przez , 19.mar.2008, w Bez kategorii

Tak, więc nasz ulubiony Lech uraczył nas przedwczoraj wspaniałym orędziem  do narodu, z pięknym podkładem muzycznym i innymi bonusami. Ja nie wiem, też sobie znalazł sposób komunikowania się z wiernymi :) nic, miło było popatrzeć, w końcu co by nie było, jest osobą reprezentującą naród, aczkolwiek jakoś nie wydaje mi się , abyśmy mieli z nim do czynienia  w następnej kadencji, chociaż któż to może przewidziec…?!

Mój pies Gustaw Murena Duduś sterroryzował ponoć wczorajszej nocy okolicę, gdyż udało mu się wymknąć wieczorem samopas i nie wyraził woli powrotu do domu na noc, a przy każdej próbie złapania zaczynał potwornie i hałaśliwie ujadać i tak do rana… Pies najwidoczniej znarowił się z jakiegos powodu i rano postanowił  w ogóle oddalić się na wieś, gdzie podobno obecnie czuje się bardzo szczęśliwy i wyhasany ( czy ch?) Szczęśliwi zapewne czują się również sąsiedzi, pozbywszy się hałaśliwego zwierzęcia.

Atak zimy jest uważam absolutnie nie w porządku, ale moje zdanie nie ma tu pewnie wielkiego znaczenia.

A i udało mi się w weekend skończyć czytać tą afrykańską książkę, to jest sukces wart odnotowania, może ja się po prostu odmóżdżam w tej ciąży, bo póki co moją największą pasją  stały się krzyżówki, w dodatku najlepiej na niskim poziomie i  z podpowiedziami :)

Zostaw komentarz więcej...

wow

przez , 17.mar.2008, w Bez kategorii

mimo wszystko to tak niefajnie…nieprzyjemnie..aż mi ciśnienie skoczyło :/

Nastaje już etap oswajania się ze stanem rzeczy, coraz częściej uświadamiam sobie czyjąś nieustanną obecność i tak już zostanie…tak już będzie przez najbliższe 20 lat i to ciężko jest zrozumieć. Budzę się w nocy, kłądę ręce na brzuch a tam ono sobie plumka i z zaskoczenia aż się wybudzam.

Teraz większość ludzi patrzy na mnie ze wzruszeniem, rodzice, koleżanki, nawet obcy.  A ja nie mogę sobie talerza na brzuchu położyć, bo mi zlatuje :)

Zostaw komentarz więcej...

plask

przez , 14.mar.2008, w Bez kategorii

Po głębszym pomyślunku, doszłam do wniosku, że przeżycia zewnętrzne są bardziej interesujące niż wewnętrzne, przynajmniej w moim przypadku, choć znalazłabym jeszcze jeden przykład, ale nieważne :)  czyli postanowiłam postawić na obserwacje.

Wygibasy dla brzemiennych ( jak to brzmi?!) są bardzo fajne i ogólnie ma się poczucie, że nie spoczęło się na laurach ( czytaj jedzeniu) i zachowuje twarz przed światem, czyli pokazujemy: nie jestem taka jak inne, dbam o siebie i fakt ciąży wcale nie zniechęca mnie do aktywnego życia. Same ćwiczenia są super i wcale nie wyglądają jak spowolniona wersja jogi, inna sprawa to ćwiczące, będące już w zaawansowanej ciąży ( ja to jestem świeżynka,  spoglądają na mój brzuch z lekką ironią :))Całość jest  zabawna, jakby morze wyrzuciło wieloryby na brzeg :)

Mijający mnie ludzie patrzą najpierw na moją twarz, a zaraz potem na brzuch :)

A Antos zaczął bawić się w pieska i poszczekując, każe się prowadzać za kołnierz na smyczy…chyba zbyt duzo czasu spędza z Dudusiem :)

Zostaw komentarz więcej...

hm?

przez , 03.mar.2008, w Bez kategorii

Hmmm…że niby to jest śmieszne? Muszę się z tym chwilę oswoić…

Zostaw komentarz więcej...

c.d.

przez , 01.mar.2008, w Bez kategorii

Dzień Kupy trwa dalej!!!
Z fryzjera nici  z przyczyn niezależnych, więc moje włosy beda musialy poczekac na cudowną metamorfozę.

Jako że sobota, trzeba porzadnie posprzatac, wiec poki co naprawdę wyglądam jak wyzej wspomniana, szczególnie zaś seksi czuje sie szorując podloge na kolanach :)

Ble w ogóle wczoraj w przypływie złości pocięłam sobie palec, ale w taki wredny sposób, że część skóry wisi sobie bez ładu  i składu, co jest raczej mało przyjemne, szczególnie w połączeniu  z detergentami. ała

Chodzi za mną takie uczucie, ze muszę coś zrobić,  mam setki takich wrednych myśli i natręctw, że  naprawdę…grrrr….W dodatku dotarły do mnie pewne fakty i w ogole… nie to jest masakra. 

Ja chce zrobić COŚ i w końcu coś wymysle i zrobię.

A ten wiatr…nienawidzę wiatru, już wole deszcz,  a tu jeszcze jakies huragany zapowiadaja.

Czuję się przytłoczoną osobą…ale to jest skomplikowane. Moja psychika jest  teraz chyba skomplikowana. Czytam o tej Afryce, matko afrykański naród to się uwielbia mordować, że im sie chce w tym upale. Ja bym chyba nawet dupska z fotela nie podniosła. Wszedzie piach, brud i palące słońce, nie rozumiem ludzi zakochanych w tym kontynencie. Tzn na pewno są piękne, oazowe miejsca, ale bez jaj, wiekszosć to jest chyba jakis suchy step, albo dzika puszcza z wężami. ble.

Tematyka barokowo- renesansowa jest mi bliższa, ale taka odmiana w literaturze do brze wpłynie na mój odbiór świata :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...