drop blog

Archiwum dla: Kwiecień, 2008

+

przez , 30.kwi.2008, w Bez kategorii

Wczoraj zajechałam się na amen. Aż dziecko mi się w brzuchu zbuntowało i jak wróciłam łaskawie do domu wieczorem, to skopało mnie po organach w sposób wysoce naganny. Wybaczam mu jednak, bo naprawdę mógł mieć mnie dość. W ogóle mój tato nie odbiera telefonu a gdyby się rzucił do Wydziału Komunikacji w Poznaniu to za 10 dni miałabym prawko  i mogłabym już ujeżdżać różne auta a tak to lipa.Z drugiej strony to miło, że te urzędy  tak prężnie zaczęły działać, rach ciach żadnego problemu z przesłaniem dokumentów nie było, można powiedzieć, że aż się garną, żeby mi ten dokument wydać :) Brzuch mi rosnie, mały z brzuchu też a jutro już pomiętolę Antonia, który ponoć gorąco domaga się mojego przyjazdu i nie może się doczekać aż będę spała z nim w pokoju. Pewnie mnie przyatakuje o 6.00 rano i będzie kazał przygotowywać sobie mleko.

Książki już na mnie czekają i rozdziawiają paszcze a ja mam takiego lenia…W ogole wiem, że to źle brzmi w ustach kobiety ciężarnej, ale tak wyluzowałabym się z jakimś winem albo drinem, pojechała gdzieś najchętniej, pobawiła… Póki co jednak należy się cieszyć swoim stanem, bo jakby nie patrzeć rzadko kiedy jest się w ciąży. Wczoraj w ogóle poczułam się nieco milej, bo na ulicy dwaj geje skomentowali sobie głośno, że fajnie wyglądam. Chociaż tyle mojego :) Ci geje byli bardzo dobrze ubrani, więc może co nieco się znają :)

Zostaw komentarz więcej...

wydało się

przez , 26.kwi.2008, w Bez kategorii

jestem osobą, która ma problem z ugotowaniem jajka na twardo, na miękko zaś wychodzi mi imponująco! Szkoda tylko, że miękkie wzbudza we mnie odrazę. Próbowałam wczoraj pozbyc się dnia kupy, buszując w rossmanie w spraiwe tuszu, kremu przeciw rozstępom itp. niestety bezskutecznie. Rano dzień kupy znów dał o sobie znać :) To nic, może to dlatego, że już intensywniej zaczynam rozmyślać o rozwiązaniu i czekającym mnie pobycie w szpitalu, co będzie najbardziej drastyczne. Jakby kobiety nie mogły rodzić same tak jak kiedyś…W dodatku  tv już kompletnie zwariowała, puszczają mi tu o poranku jakieś filmy o mężczyźnie, który kiedy był chłopcem zakochał się w brzuchu swojej mamy, która była w ciąży i postanowił, że w przyszłości dorobi się takiego samego dużego, jędrnego brzuszka. I tak żarł i żarł i się pasł z taką pasją, że aż mu się udało. No zazdroszczę… Ja mam już tysiąc planów na pozbywanie się ciążowych bonusów, chocbym się miała zakatować :) a w ogóle okazało się, że historia nas oszukała i czarnobyl wcale nie był taki groźny. Wyszło na to, że Natalia P. nie miała racji twierdząc, że nasze słabe zęby są skutkami wielkiego wybuchu :)

idę, bo następna próba jajowa się kończy, moze w koncu bedzie twarde!

Zostaw komentarz więcej...

:(

przez , 25.kwi.2008, w Bez kategorii

Nie mogę na siebie patrzeć! Najchętniej zbiłabym wszystkie lustra, chyba mam dzien kupy….

Zostaw komentarz więcej...

raz

przez , 25.kwi.2008, w Bez kategorii

Trzeba się wreszcie spuścić nieco wewnętrznie ale właściwie to nie mam o czym za bardzo pisać. Nie no sorry przecież w końcu, po wielu perypetiach jako ostatnia ze swojego rocznika chyba zdałam prawo jazdy.Przy czym zagwarantowałam swojemu Małemu cały dzień na gorąco. Bo najpierw teoria, potem placyk i miasto. Jeszcze jakiś pechowy dzień był i na mieście, ciągle jakieś nieprzewidziane sytuacje typu ktoś wymuszał a ktoś inny się na mnie  wydzierał, mimo że stałam prawidłowo a to światła się zmieniały w nieodpowiednim momencie. Egzaminator raz tak mnie zj…ł że myślałam, że dam mu w twarz  i tyle. W dodatku cały egzamin nie odezwał się do mnie słowem i nic nie notował, stwierdził, że on WSZYSTKO pamięta…Masakra, więc do WORDu wracałam zaniepokojona a on pochwalił i że pozytywnie. Phi… no i będę pomykać a dzidek razem ze mną, więc jak tylko odbiorę w poznaniu papier, będę się musiała jeszcze podszkolić, zeby nie stanowić zagrożenia.

Zostaw komentarz więcej...

śpimy

przez , 22.kwi.2008, w Bez kategorii

Kobiety w ciąży nie powinny chodzić do szkoły na 8.00 potem ledwo żywe są…W dodatku prowadzący ćwieczenia na moją prośbę o przedterminowe zdawanie zareagował niepokojąco…

on: a z jakiego powodu?!
ja: jestem w ciąży
on: żartuje sobie Pani ze mnie?!?!?!?!

Fakt przyspieszyłam sobie datę porodu o 2 tygodnie w trakcie rozmowy z nim ale to nie powód, żeby zachowywać się w ten sposób :) Mój brzuszek wcale nie jest taki mały, tylko czarne sweterki sprawiają, że staje się bardziej anonimowy.

Moje urodziny minęły rach ciach i jest mi bardzo miło, że tak dużo osób pamiętało już myślałam że o ciężarnej się nie pamięta a tu jednak.

Zrobiłam dziś pierwsza w zyciu zapiekankę z makaronem teraz czekam aż ktoś ją zrecenzuje. Jak nie wyjdzie, następnej próby nie będzie!!!

Zostaw komentarz więcej...

newsik

przez , 18.kwi.2008, w Bez kategorii

Ej, czy to tylko ja nie wiedziałam, że Rubik jest nazywany „Mandaryną muzyki poważnej”?!

Zostaw komentarz więcej...

back

przez , 14.kwi.2008, w Bez kategorii

No już jestem i moge zdawać relację z ludzkiej podłości. Najpierw jechałam zapakowanym po brzegi tramwajem, wsiadłam akurat tak, że stanęłam sobie przy miejscu dla ciężarnych. Na miejscu tym siedział sobie jakiś dziadek, wyglądający na raczej mało skontaktowanego z otoczeniem, więc można mu wybaczyć, że sie nie poderwał z miejsca. jednak reszta pasażerów ukradkiem zerkała na mój brzuch , po czym szybko odwracała wzrok udając, że mnie tam nie ma. Na następnym przystanku dziadzio wysiadł a ja zaczęłam się delikatnie przysuwac do wyznaczonego dla mnie miejsca, niestety jakaś zwinna pani koło 60tki  rozpychając się lokciami, tyłkiem i innymi wystającymni częściami ciała szytbko wślizgnęła się przede mnie, także jak usiadła, to akurat miała mój brzuch przed sobą, ale oczywiście udała, że jest niewidzialny. No i ja już nie wytrzymałam i aż sobie parsknęłam pod nosem. Potem w izbie celnej  też nie bylo lepiej, zajęłam kolejkę, ale usiadłam sobie na krzesełku, no i w między czasie przyszła jakaś babka i ustawiła się za kolesiem, za którym ja stałam, no to mowie jej, że ja stoję za tym panem. Zero reakcji, toteż wstałam i stanęłam przed nią. Za chwilę, jakiś  facet się pyta, kto ostatni, a ta babka rzuca mi jadowite spojrzenie i syczy ” No teraz to już ja jestem ostatnia”. Nie daję rady, chamstwo po prostu i  szczyt! Nasze społeczeństwo jest więc niewychowane, podłe i zimne jak lód, taki wniosek

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 14.kwi.2008, w Bez kategorii

Dziś sprawdzam, czy ludzie są poczciwi i czy przepuszczają osoby ciężarne w kolejkach. Dlatego tez zamierzam ubrać na siebie wszysttkie przed urodzinowe prezenty i szturchać brzuchem kogo sie da, żeby przyspieszyc akcje. Właściwie to moglobym nawet na beszczelnego, ale to raczej nie w moim stylu. Póki co najbardziej śmieszą mnie ludzie w tramwajach i ich uciekający wzrok, kiedy nie mam gdzie usiąść,  starsi ludzie to jeszcze potrafią odepchnąć i zdzielić łokciem w walce o siedzonko. Nie wiem , czy to tylko we Wrocławiu tak się dzieje i czy tylko na mojej trasie, ale całość sprawia, że jestem negatywnie nastawiona staruszków i zwyczajnie ich nie lubię! W  ogole to bede miala bardzo usłuchanego syna….wczoraj cały dzien był bardzo grzeczny, wiec wieczorem mówię Mu, żeby poskakał,  żebym wiedziała ze wszystko ok, nie minęła minuta a On się tak rozszalał, że nie mogłam go opanować, na szczęście znalazłam odpowiednią metodę :)

Zostaw komentarz więcej...

:)

przez , 08.kwi.2008, w Bez kategorii

Wczoraj dowiedzialam się, że mama z Paszczą starają się oswoić Antka  z myślą, że już niedługo w rodzinie pojawi się nowy członek ( i to dosłownie). Okazało się, że Małego najbardziej trapią dwie kwestie ( pomijam zdarzenie, kiedy wykrzyczał mi w twarz, że „on Go nie chce” i nie da mu swoich aut): mianowicie teraz Toni boi się, że maluszek osaczy jego łóżeczko („łupo”), a kiedy Grzesiek wytłumaczył mu, że dzidziuś będzie spał ze mną, pojawił się nowy problem: przecież Antoś pije ze mną w moim łóżku mleko rano!!! („plecho”). Biedny, nie wiedziałam, że on tak bardzo to wszystko przeżywa. Jej, a jak będzie się znęcał nad siostrzeńcem?!! Wygląda na to, że będę zmuszona się rozdwoić i zaspokajać pootrzeby emocjonalne obu chłopców :)

Zostaw komentarz więcej...

stało się

przez , 07.kwi.2008, w Bez kategorii

Mam dziś na sobie spodnie ciążowe… Stwierdziłam, że należy się przełamać i przestac ugniatac swego małego potomka zwyklymi spodniami, nieprzystosowanymi do powiększającego się brzuszka. Tak więc wczoraj Magdalena w raach urodzin kupiła mi spodnie. Przy okazji  byłam milo zaskoczona, że w zarze mozna znaleźć ciążową kolekcję, chociaż zwyklą też dałoby się przystosować jeżeli chodzi o mnie. Tak więc śmigam sobie dzisiaj w ciążówkach, chociaż nie oderwałam jeszcze metki, żeby w razie w zwrócić.  Mają  badzo trendy fason, ale dalej dziwnie się w nich czuję. Może chociaż dzidek jest zadowolony…      

Z innych fascynujących spraw, kupiłam sobie na lunch śledzia, bo praktycznie nie jem ryb, a powinnam, żeby mały był zdolnym dzieckiem, a tak kiedyś może mi wypomnieć, że w okresie ciąży nie dostatecznie dbałam o jego rozwój umysłowy.

Noo i w ogóle widziałam już jego szałowy profil, niestety resztę twarzy nie chciał pokazać i wypiął się na rodzinę, zasłonił buzię rączkami i tyle go widziałam. Chociaż nosek ma całkiem zgrabny no i wydaje mi się, że moja pućka zostanie w rodzinie, bo polik był całkiem spory ;)

Wczoraj tez miałam spotkaniem z moim bratem Antonim, ktory jest takim rozkosznym dzieckiem, nawet jak krzyczy na cały mcdonalds „Ciem pitkę” ( czyt. chcę frytkę).  Bardzo zaniepokojony pytał: „Oju, gdzie Twój Fa?” Słodziak…

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...