drop blog

Archiwum dla: Czerwiec, 2008

no już

przez , 29.cze.2008, w Bez kategorii

Mały teoretycznie powinien już chcieć się pojawić a on coś nie bardzo…Nie wiem, czy nie gotów, czy po prostu zdaje sobie sprawę, że tu nie zawsze jest fajnie. I proszę go, tłumaczę, masuję a on odmawia kategorycznie. Gdyby tylko zechciał wyjść…to rozwiązałoby każdy problem, a tak wali się z każdej strony, że nie wiem, o czym mam myśleć.Pierwszy raz w życiu kompletnie nic nie zależy ode mnie, na nic nie mam wpływu i z niczym nie umiem sobie poradzić. No nic będę sobie tak wegetować dopóki Maluszkowi nie zrobi się naprawdę za ciasno… :)

Zostaw komentarz więcej...

no już

przez , 29.cze.2008, w Bez kategorii

Mały teoretycznie powinien już chcieć się pojawić a on coś nie bardzo…Nie wiem, czy nie gotów, czy po prostu zdaje sobie sprawę, że tu nie zawsze jest fajnie. I proszę go, tłumaczę, masuję a on odmawia kategorycznie. Gdyby tylko zechciał wyjść…to rozwiązałoby każdy problem, a tak wali się z każdej strony, że nie wiem, o czym mam myśleć.Pierwszy raz w życiu kompletnie nic nie zależy ode mnie, na nic nie mam wpływu i z niczym nie umiem sobie poradzić. No nic będę sobie tak wegetować dopóki Maluszkowi nie zrobi się naprawdę za ciasno… :)

Zostaw komentarz więcej...

1szy dzień za sobą

przez , 20.cze.2008, w Bez kategorii

Spędzanie czasu w pozycji poziomej nie jest przyjemne. Dopiero jeden dzień a ja juz mam wrazenie, że zdziadziałam. Faktem jest, że wczoraj co się przez chwilę poruszałam to mnie jakieś bóle i skurcze łapały, więc sama z siebie średnio sie wychylałam. Dzisiaj na uczelnię jadę z obstawą :) Niechby ten maluszek jeszcze tam sobie trochę posiedział, oczywiście nie za długo, ale tak do 38 tygodnia. Jestem szałowa, próbuję sobie zaplanować nawet termin narodzin :)

Za to wczoraj dostałam prezenty na pocieszenie i to było bardzo niespodziewane i miłe. Fajnie, że się jest docenianym :) Można powiedzieć, że poświecam się dla ludzkości heee

Zostaw komentarz więcej...

ciśnienie

przez , 19.cze.2008, w Bez kategorii

Okazało się, że normalne jest normalnym ale w nieco innej formie i małe po prostu pcha się na świat. Pan doktor poprosił więc żebym się postarała ponosić jeszcze z 1,5 tygodnia do 2 czyli ograniczyła aktywność i przerzuciła się do pozycji raczej poziomej. Nie wiem, nie wiem…Trochę się wystraszyłam, że już nastał ten etap, że już mówimy o wydawaniu potomstwa na świat, ale w sumie od poczaŧku wiedziałam, że to się inaczej nie może skończyć i nie będę wiecznie w ciąży. Pewnego dnia godzina zero po prostu wybije i wsio.

Zostaw komentarz więcej...

rach i ciach

przez , 18.cze.2008, w Bez kategorii

ogólnie tyle się dzieje, że aż nie ma o czym pisać…Starałam się kibicować naszym piłkarzom, ale niestety jakoś nie umiem się ekscytować meczami, w związku z czym więcej się podczas nich śmiała niż przeżywałam. Z resztą nie będę ukrywać, że nie byłam specjalnie zaskoczona wynikami i nie rozumiem tego naszego zrywu narodowego za każdym razem, gdy gdzieś w tym piłkarskim tunelu zaświeci iskierka nadziei. Naprawdę Polacy zbiorowo zachowują się jak ludzie opętani, wywieszają flagi na balkonach, wystawiają przez szyby aut…nie rozumiem a już z całą pewnością nie uczestniczę w tym!

Jeżeli chodzi o sprawy mojego małego/wielkiego chłopczyka, to ciąża już mnie znudziła i ogólnie czuję się różnie. Są momenty, że skaczę , wdrapuję się po schodach i biegam po mieście a są takie, że nic mi się nie chce i najchętniej rozpłynęłabym się gdzieś. Różne śmieszne dolegliwości mnie łapią i mój lekarz juz mnie dziś wezwał na oględziny, po tym jak do niego zadzwoniłam z pytaniem „Czy to aby jest normalne?” Nie wiem, czego się tak naprawdę spodziewałam, bo raczej trodno mu przez telefon określić, czy akurat u mnie to jest normalne, a wiadomo że na tym etapie  różne wytłumaczalne sprawy i z pozoru całkiem zwyczajne mogą się okazać niezwykłe i wyjątkowe. Mam nadzieję jednak, że u mnie zwyczajne będzie normalnym i na odwrót i nie znajdzie jakiegoś pretekstu żeby mnie przy sobie zatrzymać :) To jest bardzo dziwne uczucie, z jednej strony chce sie, żeby ta ciąża się już skończyła, żeby brzuszek był płaski a samopoczucie lekkie a z drugiej po pierwsze strach przed tym całym porodem i takie przekonanie, że Mały dopóki w brzuchu to niby najbezpieczniejszy…

Jej będę mogła moje obawy zdrowotne przerzucić na moje dziecko i teraz to jego stanem zdrowia będę sie martwiła najbardziej… i w ogóle on będzie najważniejszy…o Boże, mam nadzieję, że będę dobrą matką :)

Zostaw komentarz więcej...

acha

przez , 13.cze.2008, w Bez kategorii

A mały Antek ponoć wczoraj zakradł się o poranku do Magdaleny, wskoczył jej do łóżka i rzekł : ” Jesteś miła? Bo ja jestem grzeczny!” :) :) :)

Zostaw komentarz więcej...

gigant :)

przez , 13.cze.2008, w Bez kategorii

Haaa, po ostatniej wizycie i lekarza czuję się niespokojnie. Brzuchowa pociecha chyba postanowiła być bardzo duża i w obecnej chwili waży 2900 Lekarz stwierdził , że jak nic idzie na 4,5kg albo i lepiej. ponoc za pierwszym razem kobiety czesto nie daja rady wypchnac takie duzego brzdaca, wiec kto wie…a moze urodze sobie wczesniej, zanim moj syn osiagnie wagę słoniątka?! doktor powiedziedział, ze wlasciwie gdybym teraz zaczela rodzic to nikt by juz nie probowal temu zapobiec, bo waga juz jest ok, ale na to sie nie zapowiada. juz sama nie wiem z jednej strony wolalabym nie byc sama w tym kulminacyjnym momencie mojego zycia, z drugiej  chcialabym jednak byc w szpitalu mojego lekarza, zeby miec dobra opiekę i w ogole pewnosc, ze wszystko bedzie ok…do tego sesja i egzaminy…szał normalnie w tym roku, obfitość w zdarzenia jak  nigdy!

Zostaw komentarz więcej...

ona tuuu

przez , 07.cze.2008, w Bez kategorii

Moja kocica jest już na miejscu. Dziś samotnie dotarłam nią do Wrocławia. Tutaj takie zmiany, nowa szafa w pokoju a w szafe wyprawka do szpitala dla dzidziusia. Mam lekkie dołki i chwile euforii…teraz znów cieszę się autem jakbym dopiero co je dostała.
Chciałabym sciagnac supertramp, ale coś nie idzie. Czeka mnie dziś noc z demografią albo zarządzaniem- sama nie wiem co lepsze.  Maluszek się wygina i chyba daje znaki, że mam się już wyciągnąc wygodnie…:)

Zostaw komentarz więcej...

ale sobie pospałam

przez , 06.cze.2008, w Bez kategorii

wiadomo, ze im blizej końca, tym bardziej człowiek przeżywa i mysli o różnych sprawach. Dzisiaj miałam taki dziwny sen..śniła mi się porodówka i mój poród, tylko jakoś tak pominięte zostały wszystkie te drastyczniejsze momenty, czyli podświadomie się bronię :) No i tak już po wszystkim świeża i śliczna siedzę sobie z bobasem ( na oko nie wyglądał jak noworodek- krokodylek, tylko taki bobasek), patrzę na niego a on na mnie i normalnie patrzy na mnie oczami Rafała i ma takie dłuuugie rzęsy i…to było takie miłe.Bardzo fajny sen, żeby wszystko było takie :) Dzięki temu więc wstałam w dobrym nastroju i jestem gotowa mierzyć się z dniem. Postanowiłam sprawiać sobie same przyjemności, ubiorę swoje nowe sandałki i zjem loda mcflurry z jakimś nowym smakiem…a potem skseruje notatki i wrócę do domu się uczyć :) niech ten Mały z tymi oczami ma chociaż mądrą matkę i obytą.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...