drop blog

Archiwum dla: Sierpień, 2008

ssacz

przez , 30.sie.2008, w Bez kategorii

Moj maly chlopczyk jest juz na wyzszym stopniu rozwojowym. ostatnio bardzo chetnie przemawia, najczesciej do swojej hustawki albo karuzelki z misiami ponadto zaczal sie do nas usmiechac a dzis rano zaszczycil usmiechem nawet moja piers. to chyba z radosci ze sniadanie na stole :) widac ze dziecko szczesliwe, mam nadzieje ze caly okres jego dziecinstwa bedzie taki.

Zostaw komentarz więcej...

joł

przez , 24.sie.2008, w Bez kategorii

I tak przedstawia się junior :) Rośnie w tak zastraszającym tempie, że nie wiem, czy będziemy mogli nadążyć z kupnem ubrań :) Fajny Bąbel ale rosnie z niego despota i tyran, nawet na zdjeciu widac jego bojowe zacięcie.

1 komentarz więcej...

śpiochy

przez , 21.sie.2008, w Bez kategorii

A mój syn dziś pierwszy raz w swym życiu zasnął na brzuchu!!!

Wakacje się kończą i wkrótce wracamy do domu i do nowej dzidziusiowej rzeczywistości. Swoją drogą ciekawe czy maly będzie miał jakieś problemy z zaklimatyzowaniem się. W ogóle jest tyle nowych rzeczy i sprzętów, że możemy mieć spore problemy z ich upchnięciem. Z nowości Aleksander w ciągu ostatnich dwóch tygodni przytył nieco ponad kilogram i coś mi się wydaje, że postanowił zostać tak jak jego matka pulpetem wieku  niemowlęcego :) Pani w przychodni kazała nie martwić się tym drastycznym przyrostem ale ja wolałabym, żeby nie miał w przyszłośći problemów z nadwagą. Póki co największym problemem jest fakt, że od wczorajszego poranka nie zrobił kupy i niestety widać, że mu tam trochę zalega, bo co jakiś czas ponawia proby i stara sie ja wydalić, niestety bez skutku

Mam grzeczne dziecko, które śpi po nocach…Dzisiaj tylko o 4 nad ranem wpadł w panikę bo podczas snu zgasiliśmy mu światło, chyba się biedak przebudził i był przerażony ciemnościami…w efekcie zaczął tak żalosnie płakać, że byłam zmuszona zabrać go do naszego łóżka. jednak nie ma to jak u mamy…

A jeszcze jest kwestia dudusia Gucia. Otóż pies  już w ogole postanowił stać sie psem podwórkowym i od jakiegos czasu nie pozwalał sie zaprowadzac do domu nawet na noc :) i teraz ma juz swoje mieszkanko na dworze. ostatnio go w nim odwiedziłam i muszę stwierdzic ze jeszcze nigdy tak swietnie nie wyglądał…Futro mu rosnie jak u niedzwiedzia, nabrał ciałka, siedzi zadowolony…niesamowite..Można smiało stwierdzic, ze Gustaw przechodzi wiosne życia…nie dość ze  dorobil sie na starość własnego mieszkania, to jeszcze wyprzystojniał…nic tylko mu tak jakas zgrabną młodą suczkę- foczkę wprowadzić :)

Zostaw komentarz więcej...

spi uff

przez , 11.sie.2008, w Bez kategorii

Jej juz zapomnialam, ze taki maluszek to tyle roboty. niby nie robi sie nic konkretnego a dzień leci…obecnie jestem na etapie przewalania ton internetowej literatury na temat spania,  bo póki co to tylko rączki, cycek, rączki, cycek a to mi raczej srednio odpowiada…i tak mistrzem w lulaniu okazuje się R. bo ja mam nieco mniej cierpliwości. w ogóle wystepuja u nas pewne roznice w podejsciu do dzieci, ale sadze ze niedlugo sie dotrzemy tzn R. pojdzie do pracy i bede miala pelne pole do popisu :) to oczywiscie zart :)

Kurcze już coś tam kwęka,więc nie pospał jakoś szałowo…

Napiszę jeszcze tylko że czasem zastanawiam się czy zdroworozsądkowe podejście, które jest bliskie memu sercu jest słuszne. Mimo wszystko mam w sobie taka jeszcze duza dawke egoizmu, ktory mi podszeptuje, ze to, że jestem mama nie oznacza, ze musze zrezygnowac z siebie i macierzynstwo nie polega na calkowitym podporzadkowaniu się dziecku. kurcze, szkoda tylko ze spoleczenstwo sie z tym nie zgadza.i to nie to, ze instyktu u mnie brak, ja tylko nie chce sie tak roztkliwiac nad Małym, żeby On nie zawładnął w 100% moim życiem i żeby w przyszłości sam nad sobą się nie roztkliwiał, tymbardziej ze na rychłe rodzeństwo niestety liczyć nie może. Chciałabym być dobrą mamą, ale po swojemu. Poza tym narazie kiedy jestem z Olusiem sama moje metody się sprawdzają :)

wlasciwie nie wiem, o czym pisać, bo życie wypełnione jest jednym tematem…Może tylko tyle, że mam naprawdę wielką ochotę wyluzować się, wyjąć butlę wina, zapalić i w ten sposób, nawet w samotności spędzić cały wieczór…:)  a potem wrócić do mojego tłustego synka i wycałować jego serdelkowate nóżki i paluszki :)

Zostaw komentarz więcej...

przez , 03.sie.2008, w Bez kategorii

Maluszki są niezwykle absorbujące a ich tatusiowie często absorbują komputery z tego względu nie bywam tu prawie wcale. Sprawa wygląda tak, że Aleksander  noce (odpukać) przesypia pięknie budząc się tylko do jedzonka natomiast w ciągu dnia cały czas na mnie wisi, domagając się cycka. Cycek jjest lekiem na cale zlo, sposobem na głód, zmęczenie i chęć poprzytulania w związku z czym Mały nie odpuszcza i najchętniej spedzalby w moich ramionach kazda wolna chwile   a jak wiadomo ma ich duuuuzo. ogolnie jest slodki, robi sie coraz bardziej okragly i istnieje mozliwosc ze bedzie rownie papusny jak jego mamusia :) ale obecnie zdecydownie geny R. zwyciężają i wszyscy twierdza ze jest raczej podobny do niego, po mnie ma ciemne wloski :)

no i tyle, teraz tylko je spi i robi kupę, ale jego wzrok staje sie bardzien obecny i czekam juz na jakies oznaki zrozumienia z jego strony np drobny usmieszek, bo jak dotad smieje sie najczesciej przez sen a to sie nie liczy…

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...