drop blog

Archiwum dla: Październik, 2008

skok

przez , 26.paź.2008, w Bez kategorii

wygląda na to, że Młody przechodzi coś co sie zwie skokiem rozwojowym. Jest jakby marudniejszy i potrzebuje nieustannej uwagi z naszej strony, poza tym momentami zachowuje sie tak, jakby sobie porzypomniał, że kiedys jadł z cycka i mi się tuli do piersi..Od kilku dni zaczął też wybuchac głośnym  śmiechem, co jest rozczulające. W ogóle już jest taki duży, że nie mieści się w gondoli i lada dzien bede go musiała przetransportować do spacerówki. Włosy mu odrastają czarne i robi się coraz piękniejszy. Niestety to chnyba juz tak jest , ze matki sa bezkrytyczne w stos do wlasnych dziatek.

 
w ogóle to dziś daliśmy Aleksandrowi oodrobinkę jabłka. najpierw sie krzywił a potem zaczął tak łapczywie zajadać, że zrobił awanturę, jak mu juz nie chciałam dać!

Łaaa a w ogole to po raz pierwszy od roku zaczął mi się wielki splyw kajakowy…i przechodze go jakoś traumatycznie…depresyjne momenty, płacze, złości i brak cierpliwości do dziecka i jego ojca…dobrze jednak ze spływ nastapił bo eraczej nie miałabym ochoty na kolejnego potomka!!! Wystarczy jeden i to z jakims skokiem..

A no i pierwszy raz w życiu byłam na stepie. Matko aerobik to przy nim pestka, po takim 1,5h skakaniu, jak wsiadlam do samochodu i zobaczyłam swoje odbicie w lusterku, to sie okazało że jestem granatowa z wysiłku. No ale nic to dobrze, jak tak człowiekowi co jakiś czas pot po tyłku spłynie a z czasem może moja twarz przestanie tak kolorowo reagowac na zmęczenie.

Zostaw komentarz więcej...

łał

przez , 17.paź.2008, w Bez kategorii

łał łał łał… już wszystko u mnie jak przed ciążą i płaska jestem jak przed ciążą…a juz myślałam, że te zmiany zostaną na trwałe, ale chyba wolę siebie taką niż pannę z wielkim cycem :)

wczoraj z racji brzydkiej pogody większość czasu spędziliśmy z Binką w domu, a że cały dzień byliśmy sami, więc musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby mu urozmaicić czas. Jakie to człowiek czasem głupoty wymyśla, żeby zabawić własne dziecko i do jakich rzeczy sie posuwa, żeby je uśpić…dziś za to byliśmy na zakupach, ale znowu pogoda byle jaka w dodatku wiatr taki, ze mi omało wózka nie wywrócił. Nie wiem, czy Młodemu zeby nie idą bo marudzi sobie i jeździ łapami po dziąsłach. Wolałabym zeby te kły mu sie nie spieszyły, dzieci są piękne z gołymi dziąsłami.

Wypadałoby się już gdzieś wypuścić po nocy, pobawić, za te miesiące spędzone w domu w pełnej abstynencji, ale tak szczerze o 20.00 to ja już się raczej nie nadaje na impreze, chyba ze piżama party co najwyzej :)

Zostaw komentarz więcej...

przez , 16.paź.2008, w Bez kategorii

dziecko jest najwiekszym znanym mi pochlaniaczem czasu…caly dzien jest w biegu, wszystko toczy sie ustalonym przez tego malego szkraba rytmem, ciezko cokolwiek zaplanowac, do tego doszla szkola i tysiac innych zajec…latamy z Rafałem w kółko z wywieszonym jęzorem, liczac godziny do wieczora az maluszek pojdzie spać a my bedziemy mogli troche czasu poswiecic sobie. nie zdawalam sobie spraw z tego, jak zycie sie zmieni i teraz wcale sie nie dziwie ze kobiety po urodzeniu dziecka ida na urlopy, bo to mozna dostac krecka a i tak musze zaznaczyc, ze Aleksander nalezy do bardzo grzecznych dzieci i nie sprawia zadnych ponadprogramowych problemów, wiec nie moge na niego narzekac… czasem tylko czuje sie tak baaaardzo zmeczona WSZYSTKIM, ale wystarczy ze  spojrzę na tych moich dwóch facetów jak sobie śpią rano razem…

Generalnie Aleksander jest wielkim fanem swego ojca i chyba do nikogo się tak nie smieje jak do R.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...