drop blog

Archiwum dla: Grudzień, 2008

sen na jawie

przez , 22.gru.2008, w Bez kategorii

Ostatnio nie dosc ze mam naprawdę dziwne sny, to wczoraj wieczorem złapałam sie na tym, że odruchowo chciałam zmienić Rafałowi pieluchę…

Nie wiem, o co chodzi?!

Aaaaaaa niedługo idą prezenty. A ja w tym roku kupiłam R. naprawdę wstrząsająco świetny prezent!!!

Zostaw komentarz więcej...

jeee święta

przez , 20.gru.2008, w Bez kategorii

Nareszcie nadchodzą…

Niestety mój Pan i Władca rozchorował się okrutnie i osłabł. Trzeba więc było troszkę się z nim popieścić, biedaczek mój kochany, naprawdę żal patrzec jak się męczy. Lekarz stwierdził, że ja również powinnam paść ofiarą wirusa, więc czekam jak skazaniec, ale poki co nic. Mały też dobrze, tylko chciałby się już poprzytulać do swojego taty-idola. Ostatnio Aleksander nabył nowe umiejętności….po pierwsze powiedział „guś” a po drugie zaczął się intensywnie przemieszczać. Ostatnio położyliśmy go na macie, a po chwili nieuwagi znależliśmy go prawie pod kanapą :) Tylko buzia wystawała śmiejąca. Wywraca się na wszystkie strony jak szalony a my mamy niezły ubaw. w ogóle stwierdzam, że dziecko to samo szczęście i ogólnie wszystko się tak nam pięknie złożyło pod wieloma względami, że naprawdę nic tylko sobie żyć, cieszyć i dziękować.

Prezenty już prawie skończone…Młody dostanie z opóźnieniem, bo się jakoś nie wyrobilismy z allegro, ale myślę, że jemu wszystko jedno kiedy przyjdzie Mikołaj i czy w ogóle przyjdzie. w przyszłym roku będzie lepiej i będzie choinka, bo w tym te R. choroby i inne  trochę zdominowały rodzinne życie. Odnośnie innych prezentów to  Rafał chciał mi w tym roku zrobić wyjątkowo niespodziankę, ale ja przypadkiem zakręciłam się koło toreb z zakupami i niechcący zobaczylam :( to nic i tak wszystko będzie lezalo pod choinka i dopiero wtedy bede mogla  zaczac korzystać.  w sumie jednak chyba moge napisac co to…mianowicie dostałam piękne dresy do fitnessu a do tego…uwaga…torbę więc ogólnie radość pełna, bo troche głupio tak latać na ćwiczenia z ciuchami w torebie zary, nawet pomijając fakt, że samochodem.

A własnie mozna powiedziec , ze pokonałam juz wszystkie lęki związane z autem. Jeżdzę nim dosłownie wszędzie nawet w miejsca, których za bardzo nie znam. Byłam już tez dwa razy na myjni. Niestety ostatnio myjnia ukradła mi antenę, której nie umiałam odkręcić. Po dwóch dniach to Rafał zauwazył jej brak :) a na moje slicznie umyte czarne autko ptaki zrobiły białe wielkie kupy :)

Dziś za to przyjeżdżają Rafała rodzice, żeby poszaleć z Aleksandrem, a ja lecę pędzę  po ostatni niewątpliwie najważniejszy prezent.

I pomyślęc, że w tamte święta Mlode jeszcze było płodem w brzuchu a my kładlismy sie w wigilię spać osobno. A teraz…prosze bardzo  na pięterku przy Andersa. Heeee.

Zostaw komentarz więcej...

super

przez , 13.gru.2008, w Bez kategorii

Moja dziecko znalazło sobie nową zabawkę: paczke papieru toaletowego velvet. Kładę to  na karb ładnego koloru i szeleszczącego opakowania…

Zostaw komentarz więcej...

winda

przez , 12.gru.2008, w Bez kategorii

Jedziemy sobie z Aleksandrem windą, Mały w nosidełku. jedzie z nami jakiś pan tak około 35 lat Alesander spogląda na pana, pan na Aleksandra, ja wzrok błądzący i nagle Aleksander zerka na pana i…potężnie beka a ja w śmiech. Facet jednak nie uznał, że to zabawne i walnął focha. Nie daję rady, na dziecko się obraził :)

Po mału zamieniam się w superwoman. Potrafię z Aleksandrem załatwić wszystko, przenieść każdy ciężar, czasem aż sama jestem pod wrażeniem własnych dokonań i możliwości fizycznych. A on jak się odwdzięcza?
Wczoraj pierwszy raz świadomie wyciągnął rączki do przytulenia i do kogo je wyciągnął? Do Rafała. Ręcę opadają.

Zostaw komentarz więcej...

i po Mikołaju

przez , 08.gru.2008, w Bez kategorii

Jezu , co  za kraj. Zachciało im się prąd wyłączać! I kiedy wreszcie przestało lać i już sie wytarabanilam na dół z wózkiem i dzieckiem, jakaś przemiła sąsiadka ostrzegła mnie ze jak nie bedzie prądu to windy też nie będzie w związku z czym nie będę się miała jak dostac do domu. Buuuuuu…i musimy tutaj tak gnic cały dzień. Chociaż Aleksander odpukac dzisiaj we wspaniałym humorze.

Życie rodzinne kwitnie i przebiega bardzo programowo, czyli ze względu na dziecko żadnych odstępstw od schematu być nie moze. Mały idzie spać a my zajmujemy się sobą. Kiedy tak wszystko wziąć do kupy, to czasem naprawdę obie strony w związku muszą się trochę postarać, żeby było jak zawsze. Dziecko wywraca swiat do gory nogami, ale za to potem jak usmiecha sie na Twój widok i zaczyna sie bawic to juz nic nie jest wazne.

Co do Malucha…Jest boski i jest taki Siczkowy z wyglądu, ale chcarakter raczej po mamusi :)

Zostaw komentarz więcej...

:)

przez , 01.gru.2008, w Bez kategorii

A niedługo Mikołaj i to co młode mamy lubią najbardziej czyli prezenty :) Mam nadzieję, że Mikołaj nie zapomni, że oprócz dziecka jest jeszcze jego mama…

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...