drop blog

Archiwum dla: Luty, 2009

buuuu

przez , 23.lut.2009, w Bez kategorii

A Aleksander zgrzyta zębami. To jest okropne :)

Zostaw komentarz więcej...

grubo

przez , 19.lut.2009, w Bez kategorii

Czekam na pączki!!!!!!!! Chcę pączka z serem!!!

Dobra, parę faktów.
Ogarnęłam się wreszcie z całą sesyją i może uda sie mój makarbyczny plan zakonczenia licencjatu w tym roku.
Ogólnie cały ostatni miesiąc albo dwa to jakaś paranoja była i nie chcę do tego wracac.

Były walentynki były, dostałam piękny złoty prezent na znak miłości aż po grób od mojego Narzeczonego w zamian za co postanowiłam w ramach święta łykną wina. Niestety zasmakowało mi tak bardzo, poza tym rozmowy nam sie z R. kleiły, że nieco przesadziłam i nie wiadomo kiedy zrobiłam się pijana jak bela i mieliśmy ubaw.

Potem delikatnie padły mi zatoki, no ale nic.

Tato mój mnie zostawił, biega po jakiś wulkanach.

No a moje dziecko, po mału przestaje byc takie dzidziolowate tylko zamienia się w chłopca. Nawet podejmuje jakieś marne próby w przemieszczaniu się. Ponadto zaczyna się bawic zespołowo czyli: śpiewa na żadanie, umie się przekrzykiwac i robi „baran baran buc”.

W dodatku atak zębów wciąż trwa, mimo że na koncie mamy już cztery jedynki :)   Fajnie jest :)

1 komentarz więcej...

może się uda

przez , 03.lut.2009, w Bez kategorii

Korzystając z przerwy w nauce i z faktu, że Młodym zajmuje się Pani Niania wreszcie mogę coś napisa konkretniejszego.

Otóż po mału oddala sie ode mnie ponura wizja powtarzania roku. Zdałam ten dramatyczny egzamin, który w największym stopniu miał sie do tego przyczynic, więc może jakoś to będzie i pozwolą mi napisac pracę licencjacką w tym roku :) Tyle odnośnie szkoły, dalej zmagam się z różnymi sprawami. A no i zostałam zwolniona z jednego egzaminu, gdyż napisałam pracę o trudach negocjacji z chińczykami :)

Z życia prywatnego…hmm…mało czasu na to  życie prywatne. Najpierw dziecko…Aleksander ma becnie 3 zęby w wersji mini. Jak na dziecko zaatakowane przez ząbkowanie zachowuje się bardzo przyzwoicie i nawet nie skojarzyliśmy niektórych jego zachowań z zębami. Dopiero teraz zaczynam rozumiec, dlaczego przez ostatni miesiąc biegałam do niego po 5 razy w ciągu nocy na małe tulinki. Zęby wyskakują jeden po drugim, a my cieszymy sie jak głupi i obdzwaniamy całą szóstkę dziadków :)

Dla siebie nie mamy zbyt wiele czasu, w porównaniu do tego, co  było kiedyś, ale staramy sie korzystac z tych chwil, które są nam dane, poza tym odbijamy sobie wieczorami, bo Mlody wczesnie się kladzie.
Z powodu sesji zaniedbałam okrutnie ślubne kwestie i pewnie obudze sie nieco za pozno. Jeszcze wszyscy dookoła przypominaja, zebym nie odkladala tego na ostatnia chwilę, bo nie starczy czasu. Tymczasem my nie widzieliśmy nawet sali, a mi podobają  się praktycznie wszystkie sukienki, za to nie widziałam ani jednych ładnych butów. Od sukni zależy fryzura i dodatki, czyli nie mam nic. Wiem tylko czego nie chce: bezy, butów z czubami, loczków na głowie  z brokatem i różyczkami. To już coś.

Poza tym dzisiaj mi się śniło, że Mały Alik w trakcie ceremonii będzie mnie rozpraszał.

Wszystko jest bardzo podniecające i fajne, tylko takie trochę dziwne. I jeszcze będę miała w dokumentach inne nazwisko, a przecież do mnie WSZYSCY mówią po nazwisku, przy czym moje własne nie jest jakoś specjalnie wyróżniające,a to które na mnie czeka owszem :) No ale nic, kto by pomyslał te 9 lat temu, kiedy stałam taka mała na stadionie i wlepiałam w R. zachwycone oczy, że będę z nim miała dziecko i wyjdę za niego za mąż. Z pewnością nie myslałam o tym, kiedy przerzucał mój rower przez smródkę. Wtedy to ja myslałam tylko o tym, żeby ( jakkolwiek żałośnie to brzmi) „poprosił mnie o chodzenie”. Zważywszy na to, dostałam od losu bardzo wiele..:)

JAKI OJCIEC TAKI SYN :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...