drop blog

Archiwum dla: Sierpień, 2010

chyba nie, chyba tak

przez , 10.sie.2010, w Bez kategorii

Nie piszę. Nie dlatego, że  nie mam czasu, tylko że większość tego czasu jest wypełnione i kiedy mam spokój albo nie chce mi się do tego wracać, albo wydaje mi się to zbyt  banalne na notkę.

Byliśmy w Hiszpanii, gdzie grzaliśmy się przy basenie a na kamiennych posadzkach udało mi się oduczyć Młodego sikania do pieluszki.

Następne 3 tygodnie siedzieliśmy w Wołowie, aż nicnierobienie zbrzydło mi tak bardzo, że zatęskniłam za naszym małym mieszkaniem i staniem w kuchni.

Nie zagościłam we Wrocławiu na zbyt długo, zapakowałam się z Aleksym w pociąg i pojechałam do taty do Poznania, potem dojechał do nas R. i tak zleciało.

Wracaliśmy w niedzielę….

A w niedzielę minął równo rok od mojego zamążpójścia. Na śniadanie dostalismy kwiaty i wino. Wracając  do domu zastanawiałam się, gdzie się podział ten rok?! Co dał mi ten rok? Chyba poczucie stabilizacji. Z drugiej strony mówię do Rafała „mężu”, a czuję jakbym się zwracała do tego chłopaka ze stadionu.
Z dumą noszę obrączkę, która dla mnie naprawdę wiele znaczy, mimo to zdarza się że mężczyźni zaglądają mi w dekolt. Może więc obrączka jest ważna dla niewielu. R też nosi. Wprawdzie już nieco zdewastowaną, ale nosi. I lubię to, bo gdy na nią patrzę wiem, że w większej części jest mój. Małżeństwo nie jest już byciem ot tak sobie razem. Połączyło…mimo że mieliśmy już dziecko. W małżeństwie jest tak, że nawet kiedy nie mogę go słuchać, kiedy zakleiłabym mu twarz jakaś taśmą i zamknęła w szafie, żeby nie musieć też patrzeć… nawet wtedy podjęcie decyzji o rozstaniu nie byłoby tak łatwe jak przed rokiem. W małżeństwie jest tyle samo smutków i radości, co wcześniej, ale definiujemy je inaczej i to pewne, staramy się iść w tą samą stronę, nawet jeśli mamy różne priorytety.

Ta notka nie będzie piękną pieśnią na temat mojego wielkiego naiwnego szczęścia w małżeństwie, bo po dłuższym zastanowieniu przecież nawet nie o to chodzi. SAma jeszcze nie wiem o co chodzi, uczę się tego, uczymy się razem. Idziemy, mam nadzieję, że obraliśmy dobry kierunek, i że za 50 lat będziemy mieli o czym rozmawiać.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...