drop blog

Archiwum dla: Wrzesień, 2011

.

przez , 14.wrz.2011, w Bez kategorii

Zaraz zwariuję…Na niczym nie moge się skupić, w brzuchu mam stado kucyków pony.

Wczoraj rano Aleksander po wstaniu rzucił mi opowieścią jak to wielka śniegowa kula uderzyła w jego przedszkole, które się przewróciło i dzieci musza zostać w domu…:) Dziś znów probował mnie zniechęcić, ale niestety jestem  bardzo stanowcza w kwestii wychowania przedszkolnego i  zadne sztuczki w stylu ” Mamo nie mogę iśc do przedszkole bo bardzo boli mnie nóżka” nie zadziałają. Z resztą Młody jest całkiem zgodny i płacze tylko przy rozstaniu, więc przerzucam go takiego rozżalonego w ramiona jego ukochanej pani Dorotki i spokojnie odchodzę.

Nasz pies wczoraj posiał jakieś drastyczne zniszczenia, za ktore mi się z resztą zebrało, więc wieczór nie był zbyt szałowy. Natomiast dzisiaj kupiłam mu indycze łapki do gryzienia i mam nadzieje, że nie zdewastuje naszego dobytku, kiedy wyjdę…

Mam wino, dziś będę je konsumować, obojętnie jaki będzie wynik.

Zostaw komentarz więcej...

niby nic

przez , 12.wrz.2011, w Bez kategorii

dzis mam pierwszy dzien od dawna, kiedy nie musze prawie nic. zapomnialam juz jak to jest pisać…
życie w wolowie płynie inaczej,na wiele rzeczy jest czas. wszędzie wychodzę za 15.
jest nam dobrze, żyjemy z naszym zwierzyńcem, bo teraz oprócz kota Pompona vel Pompidu mamy jeszcze berneńczyka, którego pojawienie się wywołało małe zamieszanie domowo- społeczne. Teraz juz powoli wszystko wraca do normy.

Zmieniamy ogród, sprzedalismy moje pierwsze auto, które było symbolem wolności  i dziecięctwa i kupiliśmy „mądrze” samochód nie zastanawiając się tak bardzo jak wygląda i czy dobrze idzie, ale czy jest praktyczne, wygodne i przede wszystkim bezpieczne.  tak to się zmienilo…

Olik w przedszkolu, do ktorego uczeszcza raczej bez entuzjazmu. ten brak jest tak duży, że słyszę go jeszcze na ulicy kiedy wychodzę z przedszkola. Jedyne co mu się podoba, to opiekująca się nim Pani Dorotka, przechodzi jakąs fascynację i wciąz muszę słuchać, jaka to pani Dorotka ładna, jakie ma okulary i że ma fajną kitę :)

Przez ostatnie miesiące żyłam w zawieszeniu przed egzaminem, w środę mam wyniki i okaże się, co mam dalej robic.

parę tygodni temu wpadły mi w ręce moje pamiętniki z lat nastoletnich, zabawne zakochana w tym samym facecie, co teraz napisałam sama do siebie pytanie: „ciekawe, co bede robiła za 10 lat?”
Hm chyba nigdy nie wymyśliłabym sobie takiej odpowiedzi, że bedę tutaj, z nim, że będziemy mieli dziecko.
Wiem, że w sumie często o tym myślę, ale naprawdę w dalszym ciągu mnie to dziwi, że wszystko jakoś zatacza kolo wokół mnie.

Jedyne, co mnie martwi, to to że żyjemy bardzo na „mieć”, ale może to po prostu taki czas, etap, a potem dopiero zaczniemy się skupiać na innych życiowych aspektach, żeby tylko nie było za późno.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...