drop blog

Archiwum dla: Styczeń, 2012

.

przez , 31.sty.2012, w Bez kategorii

Aleksemu udalo się dobić matkę, w związku z czym  mam wszechogarniający katar, wyglądam jak kupa, do tego PMS sie skonczyl, a co za tym idzie nastały dni bólu. Nie jest dobrze. Najzimniejszy dzien zimy przywitał mnie temperatura -12,5 stopni, przy czym moje dziecko koniecznie chcialo pospacerowac rano z psem.

Jako że z racji braku czasu dni promocji i wyprzedaży wciąż mnie omijają postanowiłam zaszaleć w internecie. W związku z czym zamówiłam big pakę pełną szmatek, na co Pan Mąż wyraził zgodę, bo jak wiecie zakupy robi się tylko z pensji Pana Męża w ramach tzw. prezentu z miłości. Trzeba sobie jakoś radzić, mój Małżonek całe szczęscie należy do bardzo spolegliwych pod tym względem i chyba jeszcze się nie zdarzyło, żeby odmówił gdy przyszłam po prośbie, chyba że był to któryś raz w miesiącu i stwierdził że basta i przepędził na następny miesiąc :)

A teraz dialog z Mężem:

ja(wskazując własną obwieszoną szyję): Patrz co znalazłam, to serduszko, z czasów kiedy jeszcze mnie kochałeś [prezent na Walentynki 2009]
mąż: Miałaś na myśli z czasów, kiedy jeszcze dawałem Ci złoto…

Och ukochany Mąż, nie ma co…

A w piątek jest impreza z okazji rychłego wyjścia na świat Małego Babolątka. Boże, dzieci się rodzą w zastraszającym tempie, co jedna to ciężarna. A moje dziecko rano po porannej zrypce okładało mnie czapką cedząc nienawistnie ” Nie! Krzycz! Na! Mnie!” a po drodze do niani ( tak tak, znów jest na uropie zdrowotnym) wyznało ” Mamo kocham Cię tak najbardziej najbardziej na świecie, a Antosia też kocham ale tak cieniej”

Zostaw komentarz więcej...

no no no

przez , 26.sty.2012, w Bez kategorii

Nie, zupełnie nie dziwi mnie fakt, że moje dziecko znowu jest chore. Tak, zdolalam sie juz oswoic z mysla, że w ten sposob bedzie przebiegał najblizszy rok. Tylko nie rozumiem, dlaczego moje chore zaflegmione dzieciątko musiało kaszlec i kichac swej ukochanej matce prosto w twarz, mimo iż prosiłam, żeby zasłaniało swoje otwory w kluczowych momentach…hm…pozostawiam zachowanie pierworodnego bez komentarza i idę łykać tabcin.

Życie, pomijajac choroby Młodego, biegnie sobie intensywnie. Kot zachowuje się poprawnie, pies wykopuje rowy i fosy wokół domu, Pan Mąż nie odbiega od ustalonej przez siebie normy, czyli ogólnie jest grzeczny wyjąwszy momenty trucia. Myślimy o wakacjach i wygląda na to, że Małemu nie uda się poświętować czwartych urodzin, gdyz w tym czasie będzie się tłukł do Włoch. Może i lepiej…Pierwsze urodziny spedził w Kołobrzegu, drugie urodziny w Hiszpanii. Trzecie urodziny wyprawiał w domu z imprezą, tylko że ojca zabrakło, więc może lepiej rzeczywiście załatwić to wyjazdowo.

Aleksander jest teraz na etapnie uwielbiania swej matki, czyli matka wraca z pracy, matka daje jeść, a potem matka jest eksploatowana, przy czym stara się jeszcze lekko odgruzować chatę. Nie da się jednak połączyć tych dwóch czynności, w związku z tym ani chata nie wygląda, ani dziecko nie jest usatyfakcjonowane. Wczoraj z wielkim szczęściem rzuciłam się na Chirurgach do łóżka i nawet mi się z Panem Mężem gadać nie chciało. Ostatnio Pan Mąż jest zaniedbywany, to pewnie dlatego, że ma ferie i siedzi w domu, więc pewnie gdzieś tam w  swym wnętrzu mu zwyczajnie zazdroszczę i podświadomie się na nim wyżywam. A poza tym mam PMSa więc mi wolno, nie?

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...