drop blog

Archiwum dla: Maj, 2012

dla potomności

przez , 31.maj.2012, w Bez kategorii

Dziś mój mały syn pojechał na swoją pierwszą wycieczkę, jak sam podkreślił AUTOBUSEM!

Jako mama kwoka w nocy nie mogłam spać, a rano tłukłam mu do głowy : „pilnuj pani”, „nigdzie sam nie odchodź”, ” nie wolno rozmawiać z obcymi” „pilnuj pani” i tak w kółko, aż zaczął twierdzić, że już dobrze, już wie.

Śmiesznie się czuję, moje małe dziecko rośnie i już niedługo przybiegnie i zawoła „mamo, daj piątaka!!”

Niesamowite.

Wczoraj byliśmy w sklepie, w którym jak zwykle oglądał zabawki i miał taką swoją upatrzoną i bardzo pożądaną. Ja oczywiście, że nie, nie kupujemy, że zabawek jest za dużo itp. Na to Olek udał, że odpuszcza i poprosił mnie o telefon, pytając, czy może zadzwonić do Dziadzia. Zaintrygiwana podałam wykręciłam mu numer, gdy Dziadek odebrał Młody wrzasnął na jednym wydechu do słuchawki: Dziadku, jestem w netto, tutaj jest taka zabawka, takie złomki kaskadery, przyjeżdżaj natychmiast!!!”

Sobie dziecko poradzi w życiu :)

Zostaw komentarz więcej...

mój piękny małżonek

przez , 22.maj.2012, w Bez kategorii

W zeszły piątek kazałam mężowi zakupić trzy polędwice wieprzowe. Udało mi się jednak wyrwać z pracy i zrobić zakupy, więc kupiłam owe polędwiczki. Niestety zostawiłam w pracy telefon i nie mogłam o tym fakcie poinformować Pana Męża. Niewiele się zastanawiając, jadąc do domu włożyć padlinę do lodówki, zahaczyłam o jedyny sklep, w którym Mąż robi zakupy i wpadłam tam z okrzykiem :” Jeśli mój mąż przyjdzie kupić polędwicę wieprzową, proszę mu jej nie sprzedawać!!!” Panie popatrzyły na mnie skonsternowane ” A który to Pani mąż”

I tu problem, bo jak wytłumaczyć, który to…” No nie wie pani, przychodzi tu taki… no taki blondyn, kręcone włosy, o taki blondyn z dużym nosem”.

Szczęsliwie udało mi się skontaktować z R. zanim udał się do sklepu, a popołudniu zgadaliśmy się na ten temat i  mąż był naprawdę niepocieszony, że go tak podle i niekorzystnie opisałam, intensywnie poszukując dużego nosa na swej twarzy. Doprawdy nie wiem, dlaczego akurat o tym nosie wspomniałam. Hm istotnie gubi się on na jego licu. Może dlatego, że wciąż mam w pamięci jego zdjęcie z dowodu osobistego, jako osiemnastolatek miał naprawdę szczupłą i wąską twarz, stąd pewnie ten nos tak rzucał się w oczy.

Wczoraj robiliśmy z Aleksym zakupki w tym sklepie. Pani zagaiła o tę sprawę z polędwicą, po czym stwierdziła, że kwestia mojego męża nie daje jej spokoju. Który to? Ponownie nieudolnie przystąpiłam do opisów ” No jak to nie wie pani, to jest jedyny sklep, w którym on robi zakupy, no taki przychodzi tu blondyn, no tak śmiesznie chodzi (tu próba demonstracji chodu), no taki rozgadany, napewno jak przychodzi to paniom bajeruje…” O i tutaj pani zaskoczyła „, a to już chyba wiem…taki śmieszny i miły, bardzo miły i uśmiechnięty, rzadko przychodzi, ale za to kupuje taką całą reklamówkę wielką?” Ja: „No tak, dużo soków zawsze kupuje” Pani: „Łe to ja już wiem, on SUPER jest, naprawdę, taki fajny, widać że taki do życia jest”.
 
Ja wiem, czy taki do życia, no raz jest raz nie jest, więc w sumie bywa.

No i mąż dostał zadośćuczynienie.

Zostaw komentarz więcej...

wirusowa

przez , 21.maj.2012, w Bez kategorii

Już po ojcowskich wizytach. Oluś zakochany w dziadziu Antim, bardzo płakał kiedy odjeżdżali, aż mi się łza zakręciła.

 A rano Młody wskoczył dziadkowi na kolana, patrzy i mówi: „No  co ty dziadku, dlaczego masz taki duży brzuszek?” :)))

Generalnie wszystkie media nagłaśniają sprawę kleszczy, a że my pod samym lasem, kleszcze stały się moją obsesją. Kupiłam już płyn antykleszczowy, co wieczór przeglądam Aleksego od stóp do głów. Niestety mnie samej przegląd nie wystarczy, w związku z czym całą noc kleszcze mi się śnią i w kółko się drapię.

W dodatku mam tu taką panią współpracującą, która lubi być chora na jakieś zaraźliwe paskudztwa, a najgorsze jest to, że taka zawirusowana przychodzi do pracy, ukrywając swój stan, o którym informuje nas dopiero pod koniec dnia. I tak na przykład, na do widzenia, mimochodem rzuca nam: „Do widzenia, mnie jutro nie będzie, bo mam jelitówkę” i spokojnie sobie patrzy jak wszystkim rzedną miny i każdy w myslach przebiega, czy aby nie mial zbyt intensywnego kontaktu z tą panią. Dzisiaj jednak przeszła samą siebie, gdyż po kilku godzinach obcowania, stwierdziła, że idzie na l4, bo ma cytuję „klasycznego półpaśca”. Nietrudno sobie wyobrazić moją reakcję i jak się automatycznie od niej odsunęłam na metr, po czym pobiegłam szorować ręce do krwi. Nie wspomnę też o tym, że w piątek miałam imieniny , z której to okazji wyżej wymieniona pani mocno  i czule mnie wyściskała. Szok. Jestem pewna, że ona to robi specjalnie, a ja biedna będę się teraz męczyła nietylko z fobią kleszczową, ale też będę obmacywała swe ciało w poszukiwaniu półpaśca….

1 komentarz więcej...

mężowe żale…

przez , 14.maj.2012, w Bez kategorii

R. patrzy jak drapię Pompona

R.: ja to chyba byłem w poprzednim wcieleniu kotem…
Ja: czemu?
R: bo tez uwielbiam jak ty mnie drapiesz…
Ja: no przecież Była też cię drapała.
R: ( z wyrzutem) ale nie za pieniądze!

Uśmiałam się. Cóż złego w tym, że sobie dorabiam. Poza tym to on zaproponował tą formę wynagrodzenia, bo sam mi raczej nie rekompensuje tych godzinek drapania. Wygląda to mniej więcej tak:

R.: Misiu podrap mnie.
Ja: Nie!
R.: No podrap proszę.
Ja: Nie, nie chce mi się. jestem zmęczona.
R.: Dam Ci stówę.
Ja:…. sto pięćdziesiąt…
R.: Dam Ci sto. no podrap!
Ja: No to dwieście!
R: ?!

I w ten oto sposób, mój małżonek jest ciągle na minusie :)

Zostaw komentarz więcej...

stało się

przez , 07.maj.2012, w Bez kategorii

Dzis Młody polazł do przedszkola po długotrwałej kwarantannie. Żegnał mnie bez entuzjazmu ze łzą wiszącą na rzęsie i buzią w podkowę. Nie to mnie jednak martwi. Ubierając mu kapcie podłuchałam o wariującej po przedszkolu ospie, której ja oczywiście nie przechodziłam. Ja nie wiem, matka mnie w jakiś sterylnych warunkach trzymała, bo nie przeszłam ani jednej choroby wieku dziecięcego. Zatem teraz drżę…

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...