drop blog

Archiwum dla: Czerwiec, 2013

chcę nad morze :)

przez , 27.cze.2013, w Bez kategorii

Kolejna obrona już za mną, może już ostatnia :)
Najszczęśliwsze z tego powodu jest moje dziecko. Wreszcie mama w weekendy w domu.
Teraz można się zająć przyjemniejszymi sprawami, choć z tego, co się zapowiada te miesiące mogą być zarówno ekscytujące, jak i trudne.

Nie ukrywam jednak, że przydałoby się takie 10 dni odpoczynku nad wodą. Może jak się rozkręci lato, chociaż nad jezioro. Sopot też mógłby być :)

Zostaw komentarz więcej...

atak żula

przez , 17.cze.2013, w Bez kategorii

Wczoraj jechałam rano do szkoły na egzamin. W jednej ze wsi koło ulicy kręciło się kilku podejrzanych typków i próbowało zatrzymywać jadące przede mną auta, mnie z resztą również tylko już w mniej wyrafinowany sposób, w związku z czym jeden zwyczajnie rzucił mi się pod koła wywrzaskując coś, co na szczęście zagłuszyła muzyka. Udało mi się go wyminąć, ale byłam w szoku jeszcze jakieś 5 km później.

Wjeżdżając na szkolny parking chciałam przepuścić toczących się po chodniku dwóch żuli, niestety moje auto (albo ja:)) spodobało się jednemu z nich. Najpierw z impetem skoczył mi łapami na maskę, po czym skierował się w stronę moich drzwi coś bełkocąc. Jego również udało mi się wyminąć. Swoją drogą chyba jestem całkiem niezłym kierowcą, bo żadnemu z nich nie przejechałam po stopie, czego niestety pewnego razu nie uniknął mój mąż, któremu jakiś czas temu w afekcie przejechałam po nogach. Na szczęście miał schowane paluszki, więc tylko złamałam mu paznokieć i rozkleiłam adidasy. Teraz przynajmniej ma nauczkę, że kiedy upraszam go o zamknięcie drzwi od mojego auta i oddalenie się, to warto się zastosować. W ogóle stopy mojego męża nie mają ze mną łatwo, podczas kłótni dziwnym trafem mu je uszkadzam. Kiedyś na przykład nie mogłam go wyprosić z łazienki i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. Nie zauważyłam jednak, że stopami był w środku, więc zamknęłam mu drzwi na nogach. To zdarzenie było już jednak drastyczne i miało bolesne konsekwencje, o których nie będę się rozpisywać. Fakt jest jednak taki, że kiedy się bardzo zdenerwuję, nie myślę i zwyczajnie mogę niechcący zrobić komuś krzywdę, pechowo trafia na męża ( z resztą on mnie denerwuje najczęściej i najbardziej :)), ale żule tez powinny się mieć na baczności, a nie tak bezceremonialnie wskakiwać mi na auto.

Nie wiem, o co chodzi, ale od najmłodszych lat wiecznie mam jakieś przeboje z żulami…

Zostaw komentarz więcej...

do pustego

przez , 14.cze.2013, w Bez kategorii

 

Do poniedziałku lewituję, mogłabym to w sumie załatwić dzisiaj, ale istnieje szansa, że i tak musiałabym się powtórzyć w przyszłym tygodniu. W międzyczasie Dzień Rodziny w przedszkolu, egzaminy itp. Z resztą nie ma o czym pisać. Tyle się zmieniło. Jestem taka naiwna. Pod wpływem nagłych impulsów zmieniam zdanie. Nie lubię tego w sobie. Właściwie to coraz mniej lubię siebie w tym wszystkim i dociera do mnie, że jeszcze parę lat temu miałam całkiem niezłe zdanie o sobie, a teraz….teraz czuję nie tak.

Zostaw komentarz więcej...

fuck

przez , 10.cze.2013, w Bez kategorii

Czuję się parszywie wciąż i wciąż. Zdecydowanie nie zasługuję na miano pracownika miesiąca,bo dziś pożytek ze mnie marny. Chcę zrobić to, co muszę i oddelegować się do domu, gdzie rzucę się na łóżko i na tym zakończy się moja egzystencja dzisiejsza.

Atmosfera utworu totalnie przeciwna do tej panującej w moim ciele…

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 03.cze.2013, w Bez kategorii

Zawiesiłam się. do odwołania.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...