drop blog

Archiwum dla: Lipiec, 2013

w..w

przez , 19.lip.2013, w Bez kategorii

Ok.Dziś jestem bardzo anty. Jestem zmęczona, niewyspana (?) i wściekła. Z jednej strony dobrze, że nie ma mnie w domu, z drugiej nie chcę być w pracy tylko leżeć nad basenem z zimnymi napojami. Wczoraj jedna z pań współpracowniczek, nie podam stanowiska bo żenua, przyszła zapytać mnie co znaczy „on” a co „off”". W sumie nie wiem, jak dała radę funkcjonować do tej pory w świecie elektroniki. Chyba tak sobie na czuja pstrykała.Od poniedziałku zamierzam żyć życiem domowego kapcia, ale najpierw muszę odbębnić Heidepark z moim synem. Życzę sobie powodzenia, bo będzie wesoło.

Jezu nawet małżonek mnie denerwuje telefonicznie.Idę bo padnie dziś jakiś trup.

Zostaw komentarz więcej...

wanted

przez , 16.lip.2013, w Bez kategorii

Gdzieś w potylicy poszukuję moich oczu. Bardzo się staram nie zasnąć na biurku i zrobić, co trzeba, ale momentami głowa sama opada mi na biust, albo osuwam się na krześle do pozycji półleżącej. Dziś znów lekarz.
Teraz najchętniej wskoczyłabym mojemu dziecku do łóżka, mocno się w niego wtuliła, wwąchała i poszła spać do jutra.

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 11.lip.2013, w Bez kategorii

Moje dziecko skończyło 5 lat. Jezu, pięć lat temu w bólach go urodziłam i cały czas wyrabiam. Śmieszny z niego chłopiec. Ostatnio był u nas Antoś, panowie szaleli przy kolacji i któryś z nich wylał sok na obrus. Nie muszę dodawać, że na stole przy którym jedli walały się notatki naukowe Pana Męża (cudem ostały się suche). Małżonek się zdenerwował, strzelił mowę umoralniającą, o zachowaniu przy stole i całość podsumował hasłem: „Jecie jak świnie!!!”Antek uszy po sobie , buzia w ciup, a to moje małe bezczelnie do ojca: „Sam jesteś świnia”. Naprawdę wiele mnie kosztowało, żeby głośno nie parsknąć.
Jakiś czas temu sobie z Młodym rozmawialiśmy na różne tematy i nagle moje dziecko ni z gruszki pyta: „Ola, no kiedy ty w końcu zapadniesz na tą ciążę?” :)

Co do innych kwestii, obroniłam się pod koniec czerwca, czym zakończyłam wyższą edukację definitywnie, chyba że mnie jeszcze coś oświeci, ale mam nadzieję, że nie za szybko. Odbębniłam dwudniowe urodzinowe party Olka.

Bardzo przydałby mi się urlop, bo jestem taaaaaka zmęczona. Po przyjściu do domu kompletnie opadają mi witki i nie mam siły dosłownie na nic. Zmuszam się do jakiś tam minimalnych czynności domowych, ale to dosłownie takie minimum, że wstyd.

W ogóle poprzednim razem było lepiej. Człowiek taki jakiś nieświadomy sobie żył, niczym się nie stresował, żadnej paniki, a teraz wszystko mnie przeraża.

Za miesiąc czwarta rocznica ślubu.Leci. Co to będzie przy czterdziestej :)

Zostaw komentarz więcej...

kaktus

przez , 01.lip.2013, w Bez kategorii

Czekam sobie do czwartku. Dziecko i mąż mają wakacje, ja w pracy.
Nic ciekawego nie miało miejsca, oprócz mojego wczorajszego samopoczuciowego zgonu. Minęły szybko dni naszego wspaniałego miasta powiatowego, no niestety nie zagościłam. Z resztą już mnie to nie bawi, może dlatego, że kulminacja zainteresowań tego rodzaju zabawami przypadła, kiedy miałam 15 lat :)

Moje dziecko za tydzień skończy lat 5. Włączyłam mu wczoraj T-Raperów i również był zachwycony. Sama tez słuchałam. Powyższy utwór zaś wraz z bananową kochanka był hitem wszystkich naszych imprez do 19 roku życia, kiedy to pijana wyłam za każdym razem to samo. Help :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...