drop blog

Archiwum dla: Wrzesień, 2013

.

przez , 30.wrz.2013, w Bez kategorii

Ożenilam mojego ojca. Aleksander szalał na ślubie dziadka i napastował zabytkowe zamkowe kanapy, nie zważając na tabliczki „nie siadać”.całą ceremonię rechotał, gdyż Rafał gdzieś go laskotal dla rozładowania napięcia. Pani z USC uważam przygotowała sie słabo, bo zamiast walnąć jakaś przyzwoitą mowę, zastosowała szablonowe przemówienie, którego nijak nie można było odnieść do sześćdziesięcioletniej pary młodej :)

Całość osobiście przypieczętowałam podpisem i stało sie.

Wesele było super kolejny raz z punktu widzenia trzeźwego. Myślałam, ze sobie konkretnie podjem. Niestety w porze kolacji byłam już jak wygłodnialy kojot, więc oczywiście ledwo skubnelam, to dostałam takiej zgagi, ze minął mi apetyt ma cokolwiek.

Orkiestra była latino i napawdę dawała radę. Siedzielismy przy stoliku z para młoda, niestety z czasem zaczęliśmy sie przemieszczać po sali, co okazało sie zgubne dla mojego męża,gdyż przygarneli go moi kuzyni, z którymi dość szybko konkretnie sie znieczulił. W efekcie, w którymś momencie wyrwał soliscie mikrofon. Sala zamarła w oczekiwaniu zapewne jakiegoś wzruszajacego toastu, o jakże sie pomylili…małżonek zawył: „jesteś szalona….”,potem wykonał jeszcze jeden uwór w ten deseń, mianowicie „ona tańczy dla mnie”- tu już w towarzystwie reszty mojej rodziny. Czym byłaby impreza w towarzystwie małżonka, bez drobnej kompromitacji…:)
Syn całe wesele przebawil w specjalnie przygotowanej sali dziecięcej i tym sposobem wszyscy byli zachwyceni.

Najcudowniejszym akcentem było hotelowe śniadanie. Ja uwielbiam hotelowe śniadania, po pierwsze jest wielki wybór, po drugie zawsze wszystko jest pyszne,a po zarwanej nocy, w dodatku w towarzystwie zgagi jest to istotne, po trzecie nie muszę go robić. W domu tylko ja robię śniadania. Zdecydowanie hotelowe śniadania są najlepsza atrakcja wyjazdów jeżeli chodzi o mnie. Jak robimy rezerwacje zawsze pilnuje,żeby ta opcja była. Może nie być telewizora w pokoju, ale śniadanie być musi!!!!

Zostaw komentarz więcej...

Złodziej

przez , 27.wrz.2013, w Bez kategorii

Od jakiegoś czasu obserwuje samoistnie przemieszczanie sie mojego pędzla do różu. Generalnie znajduje go w różnych niestosownych częściach domu. Zwróciło to moją uwagę, gdyż makijaż robię tylko przy toaletce w sypialni. Dziś wyjaśniły się zagadkowe wędrówki pędzla do domu. Będąc w garderobie usłyszałam nietypowy dźwięk,wychyliłam się i zastałam kota Pompona zgrabnie grzebiącego pazurem w mojej kosmetyczce a następnie oniemiała patrzyłam jak oddala się z pędzlem w pyszczku w bliżej niesprecyzowanym kierunku. Po interwencji stwierdziłam, że nie chce wiedzieć, gdzie Pompon bywał w towarzystwie mojego pędzla, mam tylko nadzieje, ze nie w kuwecie…

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 27.wrz.2013, w Bez kategorii

Skończyłam właśnie czytać książkę o masakrze w Rwandzie w ’94. Jestem nienormalna i nie wiem dlaczego w ciazy czytam takie rzeczy. Ta książka to właściwie zapis relacji świadków. Jestem zniesmaczona i wstrząśnięta tymi opowieściami i naprawdę nie wiem, jak ci ludzie są w stanie teraz obok siebie żyć. Przede wszystkim, jak sprawcy mogą tak zwyczajnie funkcjonowac po tym co zrobili i jak sie zezwierzecili. Zdecydowanie zbyt ciężka lektura jak na mój obecny stan ducha…
Jutro ślub mojego ojca :) a ja z piłką na przejdzie w dodatku ani grama alkoholu. Porażka. Ojciec żeni sie po 25 latach, a ja nawet nie mogę sie upic…

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 23.wrz.2013, w Bez kategorii

Matko, w tv leci dokument o pani, która zecydowała się na ciążę w wieku 59lat. Spoko a ja sobie narzekam na samopoczucie, to ciekawe jak ona musi się czuć :)

W sobotę wyskoczylismy do znajomych i trzezwym okiem patrzyłam na świat. Cóż nie tylko trzezwym,ale tez zazdrosnym. Niestety wraz z ciąża kompletnie nie minęła mi ochota na alkohol i nocami śnią mi sie kolorowe drinki i tequilla. Ze smaczkow to dalej króluje cola, której przed ciąża nie pilam wcale, a teraz ciagle sie na nią slinie. poza tym to w sumie nic, albo zachcianki doraźne np w tej chwili bardzo chętnie zjadlaby ciasto czekoladowe, o jaaaa przecież mam swój sprawdzony przepis na murzynka z wisniami. Kurcze, muszę go zrobić.

Mógłby trochę ten czas przyspieszyć, żeby nastał nowy rok…

Zostaw komentarz więcej...

.

przez , 13.wrz.2013, w Bez kategorii

Płód okazał się być kobietą, to akurat wiele by tłumaczyło. Strasznie się cieszę, że przeczucie mnie zawiodło, że będzie dziewczynka. R. trochę nie może uwierzyć, jakoś tak wszyscy się nastawili na drugiego chłopca. Już się nie mogę doczekać, teraz to już naprawdę niech to szybko zleci.

Kobieta/lokatorka mojej macicy jest bardzo aktywna. Generalnie nie trawi wszelkich pozycji, że tak powiem zgiętych. Ona się nie rusza, ona wierzga. Aleksander był pod tym względem bardziej empatyczny jeżeli chodzi i moje samopoczucie. Uspokaja się zdecydowanie pod ręką ojca, gdy tylko R. zabiera łapę z brzucha jest bunt i kopanie matki.
Młody już nawet przełknął gorzką pigułkę w postaci siostry.

Syn chodzi do przedszkola. W tym roku zaczęła mu się religia, do której muszę kupić książkę (?!). Póki co jest nastawiony euforycznie, dostał obrazek, śpiewa piosenki oraz błogosławi „Niech będzie pochwalony Jezus Frystus” :)

Zostaw komentarz więcej...

skoki

przez , 02.wrz.2013, w Bez kategorii

Zaraz jadę po mojego małego przedszkolaka. Udało nam się rano wstać, wypić kakao. Wszystko bez zarzutu. Potem nowa szatnia, nowa sala, no minka troszkę zrzedła, ale go podbudowałam, że to krok w dorosłość. Szybki buziak i „Cześć Ola” Uff…przeżyliśmy.

A najmłodszy członek rodziny, w ciągu dnia w miarę spokojnie, wieczorem zaś jestem okopywana od środka straszliwie. Aleksander to był jednak grzeczny :) Nawet małżonek stwierdził, że w moim brzuchu to jakiś szał się odbywa. Spać nie można, jak zmieniam pozycje, dostaje kopa z ostrzeżeniem :) Teraz trwają licytacje czy chłopak czy dziewczyna. Ja oczywiście mam swój typ, niestety przeczucie jest odwrotne.

A zwierzę, o którym poprzednio pisałam przy okazji nocnych eskapad Pompona, okazało się być ptakiem i co noc umila nam sen wrzaskami…dobrze chociaż, że się wyjaśniło, co to i kto.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...