drop blog

tradycyjnie przerwa śniadaniowa

przez , 28.sty.2015, w Bez kategorii

Niefajny to czas. Remont potrwa jeszcze z tydzień. Byłam przygotowana, że to będzie wymagało czasu, ale jestem już na etapie totalnego wkurwienia po powrocie z pracy. Pan Mąż wprawdzie stara się zatuszować ślady prac remontowych przed moim powrotem, ale i tak często gęsto jemy obiad przy akompaniamencie cięcia kafli.

Aleksander zamiast sobie użyć z okazji ferii strasznie mi się pochorował. Kaszle jak gruźlik, leci mu z nosa, jakieś szalone gorączki, no dramat. Strasznie mi go szkoda kurcze. Wszystko przez tą wredną pogodę. Ludzie tylko prychają i szczekają, a jakby przyszło takie -5C, wymroziło wszelkie dziadostwa w cholerę i całą tą zgniliznę, od razu żyłoby się lepiej.

No nie jest zbyt przyjemnie, nie. Normalnie z każdej strony jakiś negatyw. Pola jedynie się trzyma pozytywnie i zaskakuje dobrym humorem i nowymi słowami.

 


Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...