drop blog

Archiwum dla: Marzec, 2015

Wiosna

przez , 26.mar.2015, w Bez kategorii

image

Jest wiosna,wiec zamiast jeździć na szmacie po pracy jeździmy na spacery kotem rowerem.  Olek miał identycznego tylko niebieskiego. Tym razem przezornie nie wlozylismy do niego baterii, cholerstwo naprawdę głośno gra skoczne: miau miau miau    

Zostaw komentarz więcej...

:)

przez , 24.mar.2015, w Bez kategorii



 

Wczoraj był u mnie Marian ze swoją małą pociechą. Siedziałyśmy sobie razem na dywanie, atakowane z każdej strony przez nasze dzieci… To było naprawdę dziwne. Jeszcze 10 lat temu siedziałyśmy  sobie tak ale w oparach dymu papierosowego, a teraz na mnie wisi dwójka dzieci, ta z mlekiem w cyckach i rozmawiamy o tym, jak zmieniają się kupy i o przebiegu ząbkowania ;) idę szukać kolejnych zmarszczek na swej twarzy…

 

a propos ząbkowania u nas atak trójek. Po nocach nie ma spania, są tylko wrzaski. Dziś rano to już wyglądałam jak królik. Zastanawiam się, gdzie jest kres wytrzymałości matki. W końcu trafi mnie szlag i tyle będą mieli ze mnie pożytku :)

Zostaw komentarz więcej...

ktoś przechodzi, trąca łokciem, pluje małej w twarz

przez , 05.mar.2015, w Bez kategorii



Nie było zimy, ale niech już przyjdzie wiosna…

Olek zdał swój pierwszy egzamin z taekwondo, więc obiecałam mu zakup kimonka ( profesjonalnie to się nazywa inaczej, ale dla mnie i  tak pozostanie na zawsze kimonkiem), generalnie po mału się wkręca i w dni treningów mówi do mnie: „Dziś jest mój najlepszy dzień w życiu, bo idę na trening” :)

Ja dalej żyję chorobami. Tymi, które mieliśmy, możemy mieć oraz tymi, które akurat krążą w powietrzu. U nas intensywnie krąży grypa, zaczęła też krążyć odra jak wiadomo. Oczywiście w trybie pilnym Pola została na nią zaszczepiona, co  zniosła niezwykle dzielnie. Trochę pisnęła w trakcie wkłuwania, ale szybko wtuliła się w Damianka i była szczęśliwa. Damianek to Poli ukochana lalka- bobas. Ma różowe wdzianko, więc teoretycznie powinna być dziewczynką, ale napis na jej karku głosi, że lalka jest Damianem, tak więc na niego wołamy. Pola bardzo czule traktuje Damianka, który wydaje chyba z 30 różnych odgłosów: mama, tata, kaszle, kicha, płacze, chrząka, chrapie itp. No więc Damianek w wersji mocno już przybrudzonej wędruje z nami wszędzie i często gubi czapeczkę :)

 

Cała reszta jest do dupy, ale myślę, że to kwestia przesilenia wiosennego. Chwilowo zawiesiłam wspomnianą niżej diagnostykę mojej osoby z powodu totalnego braku czasu. Skutkuje to jednak wyłącznie tym, że mocniej wsłuchuję się w swój organizm, co niekorzystnie odbija się na mojej głowie. Na szczęście mam dwójkę dzieci, dwójkę zwierząt, duży dom, więc mam co robić i tylko  wieczorami oraz nocą  mogę koncentrować się na swoich różnorakich dolegliwościach :)

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...