drop blog

Archiwum dla: Listopad, 2015

żal.pl

przez , 09.lis.2015, w Bez kategorii

 

Jedno słowo: Ziobro… :(

Zostaw komentarz więcej...

fit :)

przez , 05.lis.2015, w Bez kategorii

 

No jakiś czas temu wreszcie się zmobilizowałam i zaczęłam regularnie ćwiczyć. Tzn ćwiczyłam całą ciążę z Polką, ale potem po porodzie zupełnie nie mogłam znów zacząć. Ciągle jakieś wymówki, a w ogóle to nie było fajnych zajęć, a kiedy wreszcie fajne zajęcia się pojawiły to oczywiście ich grafik nie pasuje mojemu mężowi, no i wiadomo…Patrzyłam tylko z zawiścią na biegającego R. ( ja nie lubię biegać, bo zaraz mnie wszystko boli). I pewnego dnia tak jak stałam, tak zaczęłam. Sama w domu. I sobie piłuję, najczęściej w towarzystwie Młodej.

Ja: Pola, idziemy na górę?

Młoda: Pola ciczyć!

Ćwiczenie w domu, ma niewątpliwe zalety….Po pierwsze nie muszę wychodzić z domu i tracić czasu. Po drugie mogę ćwiczyć w starych dresach i wyciągniętej koszulce.  A po trzecie nikt nie widzi, jak wyglądam kiedy się konkretnie zmęczę, a muszę przyznać, że wyglądam wtedy naprawdę  tragicznie. Jakoś tak się dzieje, że od dużego wysiłku moja twarz robi się zwyczajnie granatowa :)

Niestety ćwiczenie w domu ma  też i swoje wady. No wiadomo, nie wychodzę z domu i nie zmieniam otoczenia. Nie ma tych czujnych spojrzeń innych ćwiczących, które jak wiemy są bardzo motywujące. No i możliwość kontuzji większa, bo nie ma kto powiedzieć, że robi się jakieś błędy. Poza tym ćwiczenie w domu z małymi dziećmi bywa niebezpieczne, noo kiedy, tak jak mi ,podczas brzuszków, dzieciak nagle skoczy na klatkę piersiową :)

Nie wiem, czy i jakie będą tego efekty, ale dobrze się czuję, bo się ruszam, a na drugi dzień miło jest poczuć zakwasy.

 

Inna kwestia to dieta. Już od dłuższego czasu mam jakiegoś fioła na punkcie zdrowego odżywiania. Jednak im więcej czytam na ten temat, tym częściej dochodzę do wniosku, że jest to praktycznie niewykonalne. w ogóle przeraża mnie ilość posiłków i ich komponowanie. Żeby jeść tak jak trzeba, musiałabym wszystko ważyć, obliczać kaloryczności i skład. a w ogóle to całymi dniami stać przy garach.

Poza tym wszystko, o czym mówią, że jest zdrowe, potem i tak okazuje się niezdrowe. Np każą jeść drób, ale drób jest niezdrowy bo kurczaki są faszerowane antybiotykami. Jeść dużo warzyw, no ale one są pryskane nawozami i innymi obrzydlistwami. Nawet kaszę jaglaną muszę kupować bio, bo ta z biedronki to już jest zła kasza jaglana. Jedzmy ryby! Niestety te supermarkecie są do kitu, wędzone nie są wędzone tylko malowane. Cóż, pozostaje mi porzucić pracę, wyjechać na wieś dziką, założyć hodowlę oraz ogródek warzywny i w ogóle cofnąć się do średniowiecza.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...